poniedziałek, 24 grudnia 2012

Kolacja wigilijna à la Wiesław Myśliwski

Cośmy jedli na Wigilię? Najpierw po odrobinie sera z miętą, jako że pasterze. Potem żur na grzybach z gryczaną kaszą. Pierogi z kapustą i grzybami. Kartofle gotowane w łupinach, z solą. Żur z serwatki na popicie. Pierogi z suszonych śliwek, posypane orzechami, polane smażoną śmietaną. Kluski z makiem. Ryby gotowane czy smażone. O, było ryb w Rutce, nie uwierzyłby pan, jaka to była rybna rzeka. [...] Przed Wigilią, gdy Rutka zamarzła, no to wyrąbało się przerębel, wstawiało się sieć i czekało się, aż najdą. Potem kapusta z grochem czy sama kapusta lnianym olejem zasmażana. Jeśli sama kapusta, to osobno fasola z miodem i octem. A jeśli z grochem, to już fasoli nie było, tylko bób. Do poskubania. Potem kisiel z żurawin. I na koniec kompot z suszu. ("Traktat o łuskaniu fasoli" Wyd. Znak, 2006, s. 123)


Wspomniane przez Myśliwskiego pierogi z suszonymi śliwkami były dla mnie nowością, na tyle jednak kuszącą, że krótko po lekturze zostały przetestowane. Zapowiadały się świetnie i takie w istocie były (być może Lirael potwierdzi;)). Oto jeden z przepisów wykonania tego smakowitego dania:

Pierogi z suszonymi śliwkami

Ciasto:
2 szklanki mąki + 1 jajko + 3/4 szklanki wody + szczypta soli

Farsz:
30 dag śliwek kalifornijskich + miód do smaku

Sos do polania pierogów:
1/2 łyżeczki cukru waniliowego + 100 g masła + drobno posiekane orzechy włoskie

Sposób przygotowania:
Z mąki, jajka i wody zagniatamy ciasto. Formujemy z niego kulę i przykrywamy ściereczką. Śliwki zalewamy ciepłą wodą, odstawiamy na 20 minut, a następnie odcedzamy i mieszamy z miodem. Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką i wycinamy szklanką krążki. Na każdym układamy po śliwce i zlepiamy brzegi. Gotujemy pierogi we wrzącej osolonej wodzie, aż wypłyną. W rondelku topimy masło i leciutko je rumienimy, dodajemy cukier waniliowy i drobno posiekane orzechy włoskie. Pierogi podajemy polane słodkim sosem.

Smacznego i Wesołych Świąt!

źródło zdjęcia

42 komentarze:

  1. Brzmi smakowicie ta Myśliwskiego Wigilia! Ja tam piszę się na ser z miętą.

    Wesołych Świąt! I prezentów książkowych idących w kilogramy, tony... :)

    moc serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - ser z miętą. Jeśli tylko znajdę w sklepie świeżą, wkrótce wypróbuję.
      Za życzenia dziękuję i rewanżuję się własnymi: spokojnych i rodzinnych Świąt!

      Usuń
  2. Pierogów z suszonymi śliwkami co prawda się dzisiaj nie spodziewam, bo będą pewnie z kapustą i grzybami a ze śliwek będzie kompot :-) ale wczoraj na deser wyciągnąłem z półki Myśliwskiego (tyle, że "Kamień na kamieniu").

    Wesołych Świąt Anko! No, i życzę wielu prezentów pod choinką i radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy inaczej pierogi ze śliwkami polecam - w dowolnej porze roku. Myśliwski dobrze smakuje zimową pora, prawda?;)
      Za życzenia dziękuję i winszuję podobnie.;)

      Usuń
  3. Pierogi bomba:) Kisiel z żurawiny też, reszta bez szału:) Wszystkiego najlepszego, spokoju, pomyślności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż dwa dania przypadły Ci do gustu.;)
      Spokoju - tak, tak. Tego życzę sobie i wszystkim dookoła.;)

      Usuń
  4. A ja mam ochotę na prościnę. Ziemniaki z solą. Pamiętam jak wyciągało się takie, prosto z parnika i zażerało z solą właśnie. Pycha. I tylko świnki były niezadowolone. Ale to było przed wiekami, kiedy jeszcze trzodę pasło się naturą.
    Zdrowych, spokojnych Świąt, Aniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, też pamiętam takie ziemniaki:)) Wujostwo gotowali zawsze więcej, bo amatorów było sporo, więc żywina nie była poszkodowana:))

      Usuń
    2. Co ciekawe, podczas jesiennego ogniska kończącego mini zawody rowerowe, ziemniaki z ogniska zdrowo konkurowały z kiełbachą :)
      PS. Dodać dla młodzieży należy, że opalony (bo nie mówimy tu, mam nadzieję, o elektrycznym parniku, tfu!) i używany latami parnik, nadawał ziemniakom specyficznego smaczku :D

      Usuń
    3. Tfu, na drewno był, woda ze studni, kartofle własnoręcznie przebierane:P

      Usuń
    4. Prościna ma wiele uroku, zwłaszcza w dobie szeroko dostępnych frykasów. Co nam po sushi i kawiorze, skoro można się zajadać chlebem z ogniska albo tym zwykłym, ale ze smalcem.;)

      Wszystkiego dobrego, Bazylu.;)

      Usuń
  5. Jacieee, aż mi śłinka pociekła. Skąd Ty pamiętasz, gdzie takie trafne cytaty dobierać?
    Aniu, wszystkiego dobrego w święta, małoościstego karpia i udanych eksperymentów literacko-kulinarnych. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cytat został już na wieki zaznaczony w moim egzemplarzu, więc łatwo było go znaleźć. A o pierogach z suszonymi śliwkami myślę właśnie w kontekście "Traktatu", choć świetnych fragmentów jest w tej powieści duuużo;)
      Dziękuję Ci bardzo i życzę udanych świąt.;)

      Usuń
  6. Umm, tyle pyszności! A może rzucić listą w kąt i czytać jednak Myśliwskiego? ;-)
    Zdrowych i radosnych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest myśl - Myśliwski bardzo pasuje do takiego świątecznego czasu. Może ukradkiem przejrzę parę stroniczek.;)
      Życzę Ci spokoju i radości, oraz białych świąt, choć z tym akurat trudno będzie.;)

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego na Święta i, w kontekście cytatu z Myśliwskiego, wielu pyszności na stole! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem - wielu miłych i dobrych chwil.;)

      Usuń
  8. Smakowite pierogi gościły na Twoim talerzu. Koniecznie muszę wypróbować w przyszłym roku.

    Wspaniałych, ciepłych, rodzinnych Świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem. Pierogi warte grzechu.;)

      Usuń
  9. Przeczytałam cytowany fragment mojej rodzince pod hasłem: Posłuchajcie, co mam zamiar podać w przyszłym roku. Wiekszość była za:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby wszystkim smakowało.;) Dla mnie te pierogi to odkrycie literacko-kulinarne ubiegłego roku.

      Usuń
  10. I dlatego dziękuję za ten piękny cytat:) Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co.: Agnieszko, Tobie również życzę wszystkiego dobrego na święta.;)

      Usuń
  11. U mnie tez po raz pierwszy w tym roku pierogi z suszonymi śliwkami, sprowokowane nie lektura, ale nagła inwencja. Potem się okazało że to staropolski przysmak ;). Ale o sosie nic nie wiedziałam, wiec dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo i gratuluję inwencji.;) Ja także doczytałam, że to b. stara potrawa, prawdopodobnie z Małopolski. Wg niektórych przepisów orzechy należy wkładać do środka. Może następnym razem.;)

      Usuń
  12. Witaj Anko!
    Wszystkiego najlepszego na Święta i Nowy Rok! Ostatnio trochę rzadziej tu zaglądam i lektur niestety również u mnie nieco mniej, a to dla tego, że urodziła mi się córeczka;) Jednak gdy zdarzy mi się przeczytać dobrą i zaskakującą książkę odczuwam potrzebę polecenia i podzielenia się nowym odkryciem. Koniecznie polecam zatem "Znamię"Nancy Huston. Miłej lektury!
    Pozdrawiam,
    mp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że masz wyjątkowe święta w tym roku, bo pierwsze z Twoją córeczką.;) W takiej sytuacji chyba nawet nie należy się sumitować z powodu mniejszej ilości lektur.;) Życzę Ci dużo dobrego w nadchodzącym czasie. Później także.;)
      "Znamię" zdecydowanie warto polecać, wiele bym dała za to, żeby wydano u nas inne książki Huston.
      Pozdrawiam serdecznie.;)

      Usuń
  13. Jak najbardziej potwierdzam. Kiedyś te pierogi wypłynęły (sic!) przy zupełnie innym temacie i z inspiracji Ani zrobiłam je razem z mamą. Były przepyszne. Na pewno kiedyś do nich wrócę.
    U Myśliwskiego zafrapowała mnie fasola z miodem i octem. To może być smakowite danie, choć trudno mi sobie wyobrazić smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypłynęły, fakt.;) Ja za jakiś czas chyba też je ponownie wykonam.
      Ocet w połączeniu z miodem może świetnie działać na fasolkę, muszę wypróbować, choć fasola to nie moje ulubione warzywo.;(

      Usuń
    2. Zastanawiam się, czy ta fasolka powinna być na ciepło, ale chyba tak, skoro miała być dodawana do zasmażanej kapusty. Ja lubię fasolkę, więc poddam się eksperymentowi kulinarnemu bez szemrania. :)

      Usuń
    3. Myśliwski byłby chyba zadowolony z takich inspiracji.;)
      Ja raczej spróbuję bez kapusty.;)

      Usuń
    4. Tutaj znalazłam przepis na sałatkę z udziałem miodu i fasoli.

      Usuń
    5. Chyba jadłam coś podobnego, dobre było. Pietruszka dodaje dużo dobrego smaku.

      Usuń
  14. A tutaj sama fasola z miodem, ale ilość miodu lekko szokująca. Mimo soku z cytryny to musi być porażająco słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proporcje faktycznie zaskakujące. Może miało być 1/2 szklanki miodu?;)

      Usuń
    2. Chyba masz rację, bo w tej wersji to raczej zupa miodowa, w której pływają samotne fasolki. :(

      Usuń
    3. Jakiś miś może by ją polubił.;) Niemniej zalewa może być świetna do orzeszków, migdałów itp., które po zamoczeniu zapieka się przez kwadrans w piekarniku. Można dodać - zamiast cytryny - ulubione przyprawy.

      Usuń
    4. Te orzeszki działają mi na wyobraźnię. :P

      Usuń
    5. Właściwie powinnam była wspomnieć o nich wcześniej, bo na Sylwestrowe przyjęcie są świetną przekąską.;)

      Usuń