wtorek, 17 lutego 2026

Hawana Brown, Fiona, Kluska i inne

O, koci Boże! Czemu tak postanowiłeś – wzdychał Hawana Brown, patrząc na swoich słuchaczy z konara jarzębiny – że musimy jeść ciałka szarych myszek razem z kośćmi i na dodatek przegryzać surową trawą? Bo jak będziemy jeść samo tylko mięso, to skażemy się na niszczący niedobór wapnia? O, czy ktoś z nas potrafi przeniknąć nieprzeniknioną mądrość postanowień Przedwiecznego?

figurka kota z Muzeum Egipskiego

A na dodatek ludzie, których na szczęście nie ma już na Ziemi, przez setki lat wmawiali nam, że pochodzimy ze skrzyżowania kota nubijskiego z pospolitym żbikiem! Naprawdę – Hawana Brown podnosił oczy ku niebu – jesteśmy zwierzętami świętymi z obszaru Żyznego Półksiężyca. W Egipcie nasze ciała były mumifikowane jak ciała faraonów. Dopiero później zepchnięto nas do nikczemnej roli tępicieli gryzoni. Naszym żałosnym domem stały się stodoła, piwnica i chlew! A jeszcze chrześcijanie zrobili z nas wspólników czarownic i szatana! Sam papież Innocenty VIII – niech po trzykroć będzie przeklęte jego imię! – uznał nas za wcielenie zła i dlatego palono nas żywcem na gorejących stosach…

A durni ludzie z World Cat Congress upierali się, że są rasy lepsze i gorsze. Jakie tam lepsze i gorsze! – obruszał się Hawana Brown. – Wszystkie koty są równie. Moja znajoma buraska z Teatru Narodowego, która mieszkała pod sceną główną, musiała pięćdziesiąt razy oglądać musical Andre Lloyd Webbera. A jakież tam na nasz temat brednie wyśpiewywano! I jeszcze świat żądał od nas, byśmy wszyscy wyglądali jak, nie przymierzając, maneki-neko, porcelanowa figurka kota, który uniesioną łapką zaprasza gości do chińskich restauracji! I Ileż to głupstw na nasz temat do dziecięcych główek wpakowano! Jakiś kot w butach, jakiś kot z Cheshire, jakiś kot detektyw pani Braun oraz – a jakże – moskiewski kot Behemot, oczywiście sługa szatana!

Stefan Chwin Fiona. Kot, który myślał, [w:] O kotach, Wyd. Czarne, 2018


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz