Album "Ludzie Nowego Jorku" oglądałam w połowie listopada, kiedy nie było jeszcze ciemno, zimno i wietrznie, ale brak słońca stawał się już dotkliwy. Tymczasem zdjęcia Stantona Brandona wydają się doskonałym lekiem na całe (jesienne) zło – one po prostu kipią kolorem i emanują witalnością. Na ok. 400 amatorskich fotografiach uwiecznione zostały osoby odstające wyglądem od nowojorskiego tłumu i te całkiem zwyczajne. Czasami w zastępstwie wystąpiły ich wyjątkowo oryginalnie przyozdobione części ciała, czasami były to zwierzaki. I nawet jeśli wybór był tendencyjny, widać jak na dłoni, że Nowy Jork jest skupiskiem wielu nacji i jeszcze większej ilości oryginałów.
Album idealnie nadaje się jako odtrutka na szarzyznę za oknem próbka poniżej.;)
Więcej o historii powstania albumu poczytać można TU.
Stale powiększającą się kolekcję Stantona Brandona również warto przejrzeć.
***
Stanton Brandon
Humans of New York. Ludzie Nowego Jorku
Wyd. Sine Qua Non, Kraków 2015
