Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lit. angielska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lit. angielska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2026

Jej zmory

Sądzę, że matka lubiła, gdy było do dupy. Chłonęła porażki. „Beznadziejne” filmy, „gówniane” wystawy, „nienormalni” ludzie – o nich mogła gadać zawsze. Pośród takich zjawisk czuła się u siebie. To, co się nie udawało, było dla niej „złotem”.

 Moje zmory czytałam z dużym zainteresowaniem, niemniej lekturę musiałam sobie dawkować – Henia, postać fikcyjna, okazała się nadzwyczaj męcząca. Zawsze żyła „normalnie” i robiła to, co „się robiło”, w konsekwencji tkwi w swoistym świecie przekonań i wyobrażeń, który rzadko odpowiada rzeczywistości. Dlatego głębsza rozmowa z seniorką nie jest możliwa, drążenie niewygodnych tematów tym bardziej – wykraczanie poza banał grozi zdenerwowaniem matki i późniejszą koniecznością jej udobruchania. Zaskakuje fakt, że dorosła córka nie oponuje, natomiast dla świętego spokoju prowadzi osobliwą grę: wymyśla historyjki o niepowodzeniach, pomniejsza własne dokonania.


czwartek, 13 listopada 2025

Studium przypadku

Studium przypadku to powieść znakomicie udająca literaturę faktu. Pamiętnik młodej kobiety oraz biografia niesławnego brytyjskiego psychoterapeuty podparte przedmową sugerują, że mamy do czynienia z prawdziwą historią. Nic bardziej mylnego. Zapiski głównej bohaterki, która udaje pacjentkę, wcielając się w tym celu w wykreowaną przez siebie Rebekę, w połączeniu z biografią fikcyjnego psychiatry, który nawet nie był psychiatrą, dają fantastyczne (sic) spiętrzenie fikcji udającej prawdę. Co więcej, wszystko jest świetnie osadzone w epoce (lata 60-te ubiegłego stulecia), cytuje się autentycznych naukowców i autentyczne publikacje, a sugestie Burneta, że wynurzenia kobiety nie są do końca wiarygodne, tym bardziej uwiarygodniają jego samego.

piątek, 31 października 2025

Wigilia Wszystkich Świętych

Tak czy inaczej, Hallowe’en mamy na pewno trzydziestego pierwszego października. Najpierw Hallowe’en, a co potem? Wszystkich Świętych? To wtedy w Paryżu chodzi się na cmentarze i składa kwiaty na grobach. To wcale nie jest smutne święto — dzieci też biorą w nim udział i lubią je.

Tytuł oryginalny powieści to Hallowe’en Party i właśnie na przyjęciu znaleziony zostają zwłoki. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że zamordowano dziecko, trzynastoletnią dziewczynkę. Do akcji wkracza Herkules Poirot, by oczywiście po licznych rozmowach z mieszkańcami wsi, sprawdzeniu kilku informacji i intensywnej dedukcji  wytypować sprawcę. Historia nie jest porywająca, jest przegadana i mam wrażenie – pisana w pośpiechu.

niedziela, 7 września 2025

Gotowanie z Helen Cross

Zaczęła bez słowa kręcić się po kuchni, rzucając garnkami, pobrzękując sztućcami i trzaskając drzwiami lodówki.

– Może ci pomóc? – zaproponowałam, ale zignorowała mnie. W końcu wyjęła z piekarnika półmisek i powiedziała:

– Proszę. Przygotowałam to wcześniej. Jedz. Potem zaprowadzę cię do twojego pokoju.

To było coś niesamowitego. Głęboko w kopcu gotowanych, tłuczonych ziemniaków kryło się gniazdo czekoladek z likierem, zbitych obok siebie jak małe myszki. Dla osiągnięcia pożądanie piekącego smaku posypała całą tę górę jedzenia grubą warstwą chilli.

– Co to jest? – zapytałam tak uprzejmie, jak to tylko możliwe.


wtorek, 2 września 2025

Lato miłości

Już ci mówiłam, kiedy uciekasz, nie uda ci się dotrzeć donikąd. [s. 149]

W książce Helen Cross na próżno szukać miłości, to rzecz o młodzieńczym zauroczeniu dwóch  piętnastoletnich autsajderek. Łączy je uczucie intensywne i dzikie (nie bez powodu na gitarze brzdąkają Wild Thing), podszyte skrywaną rywalizacją i napędzane buzującymi hormonami. Mieszanka niebezpieczna zarówno dla otoczenia, jak i samych dziewcząt.


czwartek, 10 lipca 2025

Otwarte wody

Trzymasz się w ryzach, dopóki pociąg nie odjedzie, dopóki nie zejdziesz chwiejnym krokiem z peronu. Zupełnie jakby to lato było jedną długą nocą, która właśnie się skończyła. Jakbyście oboje zanurkowali na otwartym morzu, ale wynurzyli się całkiem gdzie indziej. Jakbyście stworzyli więź tylko po to, żeby ją złamać, zerwać. Czujesz ból, którego nie znasz, i nie wiesz, jak go nazwać. Czujesz lęk. Ale przecież wiedziałeś, w co się pakujesz. Jeśli kochasz, to płyniesz i jednocześnie toniesz. […]

Lubię powieści zwięzłe, epizodyczne, o nielinearnej fabule, bardzo lubię też nieszablonowe zabiegi stylistyczne, niestety w przypadku Caleba Azumaha Nelsona nie zadziałały. Całość opowiedziana jest w drugiej osobie liczby pojedynczej, co nieźle brzmi w oryginale, jednak w języku polskim drażni. Jeszcze gorzej wypada opis emocji i refleksji narratora – tkliwość przechodzi w ckliwość, poetyckość często zahacza o kicz. Sama historia miłości (?) zresztą też mnie nie przekonała.

piątek, 30 maja 2025

Hotel Grand Babylon

Aż do tej chwili nie zdawał sobie sprawy  z wartości i cudownej siły prozaicznych pieniędzy, tej ozdoby życia, której filozofowie udają, że nienawidzą, a dla której ludzie sprzedają duszę.

Hotel Grand Babylon to przyjemna ramotka z 1902 r. z akcją osadzoną w londyńskim przybytku dla koronowanych głów. Miejscu dyskretnym i specyficznym, do którego trafił nowojorski milioner z córką, a ponieważ nie mógł napić się ulubionego trunku i zjeść ulubionego befsztyku, postanowił zagrać złośliwemu kelnerowi na nosie i po prostu zakupił hotel. I tu zaczyna się seria niefortunnych i tajemniczych incydentów, z kilkoma denatami po drodze i romantycznym finałem. Fabuła jest dość naiwna i mocno nierealna, ale na szczęście do zaakceptowania.

sobota, 22 marca 2025

Rozważania po próbie zabójstwa

Książka Salmana Rushdiego, który cudem przeżył atak nożownika w 2022 roku, miała być sposobem na przejęcie kontroli nad tamtym wydarzeniem, zawładnięcie nim, odrzucenie roli ofiary [s. 181]. Nie terapią, ale próbą zdystansowania się od bolesnych przeżyć, uporządkowania ich, aby móc wrócić do „normalnego” pisania. Terapia czy nie, odpowiedzenie na przemoc sztuką było niewątpliwie dobrym posunięciem – skorzystał i autor, i czytelnicy.

poniedziałek, 8 lipca 2024

Przyjaciółki

Marjorie, Grace i Chloe z pewnością nie są przyjaciółkami od serca, tak naprawdę chyba nawet się nie lubią. A jednak łącząca je więź okazała się trwalsza niż  niejedno małżeństwo, trwają bowiem przy sobie już od ponad trzydziestu lat. Przypadek pchnął dziewczynki ku sobie w 1940 roku podczas ewakuacji na wieś, wspólne dorastanie pokazało, że bardzo się od siebie różnią, z kolei dorosłe życie dowiodło, że mimo wzajemnych animozji zerwać ze sobą nie mogą.

czwartek, 13 czerwca 2024

Dziewczyna, kobieta, inna

Czytając Dziewczynę, kobietę, inną niejednokrotnie można odnieść wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą do Londynu. Tu przecinają się bowiem pogmatwane losy kilkudziesięciu postaci powiązanych z dramaturżką  Amą – niegdyś radykalną antysystemową buntowniczką, dziś reżyserką feministycznej sztuki na scenie narodowej. Premiera spektaklu stanowi klamrę powieści, a zarazem pretekst do opowiedzenia o przemianach społecznych i obyczajowych, jakie zaszły w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniego półwiecza.

piątek, 6 października 2023

Najgorsza z epok

Była to najgorsza z epok, była to najgorsza z epok. Znowu. Rzecz w tym, że tak się mają rzeczy. Następuje ich rozpad, zawsze tak było i będzie, to leży w ich naturze. [s. 11]

Jesień Ali Smith to wielowymiarowa powieść o schyłku życia – tym obserwowanym w przyrodzie, ale i tym rozumianym metaforycznie. Oprócz astronomicznej jesieni obserwujemy ostatnie dni pewnego stulatka oraz agonię Wielkiej Brytanii w Unii, bohaterki mówią o zanikaniu wartości i końcu mniej bezwzględnych, bardziej miłosiernych czasów [s. 295].


niedziela, 19 lutego 2023

Pancernik

W Pancerniku od początku wiadomo, że przedstawioną historię należy wziąć w cudzysłów. Już w pierwszym rozdziale mamy wisielca, chwilę później miłość od pierwszego wejrzenia, a więc popularne literackie klisze, które przez autora zostały potraktowane raczej przewrotnie. Kolejne sygnały to osobliwe imiona i nazwiska oraz ich skomplikowana wymowa – konia z rzędem temu, kto poprawnie wymówi Torquil Helvoir-Jayne.


sobota, 5 listopada 2022

Morderstwo odbyło się

O kryminale Morderstwo odbędzie się... przeczytałam, że wyróżnia się na tle innych z cyklu z panną Marple, ponieważ autorka zastosowała niecodzienny chwyt fabularny. Otóż zbrodnia zostaje zostaje zapowiedziana w gazecie lokalnej w formie ogłoszenia, podano dokładny adres i datę. A ponieważ rzecz dzieje się w małej mieścinie, gdzie wszyscy się znają i odwiedzają, część sąsiadów, licząc na dobrą grę towarzyską, stawia się o wyznaczonej porze u panny Blacklock. Niby tylko przechodzili obok, niby tylko chcieli zapytać, jak niosą się kaczki, albo czy gospodyni nie potrzeba kociątka, ale wiadomo, że przychodzą z ciekawości. 

niedziela, 14 sierpnia 2022

Gwiazda filmowa

Gwiazda filmowa wprawiła mnie początkowo w konsternację. Przez ponad 40 stron zastanawiałam się, czy na pewno wyszły spod pióra Muriel Spark, ponieważ historia aktorskiego małżeństwa napisana została w wyjątkowo suchym stylu, prawie nużącym. Nieprzyjemne wrażenia rekompensował temat publicznego wizerunku oraz konflikt między Annabelą a Frederikiem – ona zyskuje coraz większą sławę, on pozostaje bezrobotny i systematycznie deprecjonuje dokonania żony. 


niedziela, 19 czerwca 2022

Wyspa kobiet

Wyspa kobiet to zasadniczo bajka dla dorosłych. Bajka, którą czyta się z przyjemnością ze względu na barwne, średniowieczne tło wydarzeń oraz główną bohaterkę, bękartkę króla, wyznaczoną do objęcia klasztoru na peryferiach zimnej i mglistej Anglii. Ponieważ Marie jest niepokorną i nieatrakcyjną nastolatką, królowa Eleonora, tym chętniej oddala ją od eleganckiego dworu. Dziewczyna początkowo rozpacza, niemniej dość szybko wchodzi w rolę.

 

sobota, 12 lutego 2022

Śmierć Anglika

Śmierć Anglika to kryminał w starym stylu: trup jest jeden, mężczyzna ginie w prozaiczny sposób, bo od kuli, śledztwo przebiega bez większych utrudnień, aczkolwiek z kilkoma zwrotami akcji zgrabnie grającymi na emocjach czytelnika. Sierżant Guarnaccia, protagonista cyklu Magdalen Nabb, w pierwszym tomie nie daje się jeszcze dobrze poznać, jako że głównie choruje na grypę i dochodzenie początkowo prowadzą inni . W tle mamy grudniową Florencję przygotowującą się do świąt Bożego Narodzenia, co w sumie nie ma większego znaczenia w rozwoju wypadków, za to tworzy przyjemną otoczkę.


sobota, 20 lutego 2021

Ballada o Peckham Rye

Och, nie, nie. Ja mam być tylko takim złym duchem, który włóczy się po świecie ku zgubie dusz. [s.74] 

Muriel Spark nie zawodzi. Po raz kolejny sprawiła mi dużo frajdy, przede wszystkim za sprawą głównego bohatera, niejakiego Dougala Douglasa vel Douglasa Dougala. Młody Szkot zostaje zatrudniony jako personalny w londyńskiej fabryce, by „wzbogacać życie robotników”, czyli zwalczać bumelanctwo. Od pierwszego dnia pracy czuje się jak ryba w wodzie: tu polukruje, tam wetknie szpilę, gdzie indziej niby przypadkiem powie o dwa słowa za dużo i już powstaje ferment. Pracownice się kłócą, pary rozstają, koledzy urządzają bijatyki. Diabeł wcielony z tego Dougala.

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Mozart, seks i śmierć

Nie ma jak pompa – chciałoby się rzec, czytając Bal noworoczny Brigid Brophy. Ale jeśli motywem przewodnim tytułowego balu w okazałej londyńskiej rezydencji jest wiek osiemnasty, nie mogło obejść się bez przepychu: bogatych kostiumów z epoki, orkiestry, tańców z figurami i naturalnie erotyki. Są zaloty, nieporozumienia, ucieczki i pościgi, zupełnie jak na maskaradzie sprzed wieków.

wtorek, 6 października 2020

Te omylne uczucia

Kingsley Amis zawsze miał dobrą rękę do tworzenia wyrazistych protagonistów i nie inaczej jest w przypadku Johna Lewisa z Tych omylnych uczuć. Mężczyzna ma na utrzymaniu żonę i dwójkę małych dzieci, tymczasem jako młodszy bibliotekarz zarabia mało i na dodatek jest potwornie znudzony pracą w walijskim miasteczku. Być może między innymi dlatego bywa wobec innych impertynencki, choć trzeba przyznać, że nawet jego kąśliwe, wycyzelowane zdania świadczą o błyskotliwości, która to błyskotliwość nie przeszkadza mu jednak wpadać w tarapaty.

niedziela, 27 stycznia 2019

(nie)twoje

Osobliwość tej książki zaczyna się już na poziomie tytułu, czego niestety nie oddaje polski, będący tytułem jednego z opowiadań. Oryginalny brzmi What is not yours is not yours (z grubsza Co nie jest twoje, nie jest twoje) i na tyle intryguje, że chce się sprawdzić zawartość. Na początku pojawia się cytat z Emily Dickinson: otwórz mnie ostrożnie, sugerujący, że być może mamy do czynienia z czymś delikatnym albo niebezpiecznym, zastanawia również spis treści: wszystko pisane z małej litery, no i te tytuły: „przepraszam” nie sprawia, że jej herbata staje się słodsza, czy twoja krew jest równie czerwona czy freddy barradov melduje… się?


Czujność narasta, tymczasem już pierwsze opowiadanie roi się od zagadek: jest sierota podrzucona zakonnikom, sekretna biblioteka i klucz do ukrytego ogrodu, przy czym akcja toczy się w fantazyjnym budynku Gaudiego la Pedrera w Barcelonie. Motyw książki i czytania pojawia się w zbiorze kilkakrotnie, najzabawniej wypada w krótkiej historii stowarzyszenia nieurodziwych dziewuch, w której to grupa dziewcząt w bardzo oryginalny próbuje zmienić światopogląd członków uniwersyteckiego bractwa. Im głębiej w lekturę, tym ciekawiej – u Oyeyemi bohaterowie reprezentują bardzo odmienne kultury i środowiska, czasem nawet hm, formę. Niektóre teksty przywodzą na myśl bajki i baśnie, inne są głęboko osadzone we współczesności i czasem trudno wyznaczyć granicę między tym, co w danej opowieści rzeczywiste, a co surrealistyczne. Ten świat pociąga i często zwodzi, finał potrafi wprawić w niemałą konsternację.

Krótka historia… bezsprzecznie świadczy o nieposkromionej wyobraźni autorki, dowodzi również dużej umiejętności operowania konwencjami – trzeba mieć odwagę, żeby tak swobodnie i z dobrym rezultatem mieszać gatunki i style. Proza Oyeyemi oferuje subtelną grę, która przy okazji testuje odporność czytelnika na nieoczywiste rozwiązania. Mnie to bardzo odpowiada, podobnie jak nieoczywiste chwilami ujęcie tematu tożsamości i rozróżniania między tym, co jest nasze a co nie. Marzy mi się, żeby ktoś wydał pozostałe książki tej pisarki, bo talent było widać już w Małej Ikar. Może ktoś kiedyś.;)

_____________________________________________________________________________
Helen Oyeyemi, Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch i inne opowiadania
przeł. Magdalena Rabsztyn-Anioł, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2018