Felietony Krzysztofa Vargi zamieszczone w zbiorze "Polska mistrzem Polski" będą stanowić nie lada gratkę dla kolejnych pokoleń złaknionych wiedzy o tym, co działo się w kulturze polskiej na początku drugiej dekady XXI wieku. Autor nie idzie bowiem na łatwiznę i nie śledzi jedynie ważnych wydarzeń kulturalnych, nic z tych rzeczy. Jako człowiek
żarłoczny i pazerny, kulturalnie bulimiczny (s. 6) czerpie z kultury garściami i oprócz dzieł świetnych czy bardzo dobrych, pochłania także te mało udane, prawdziwe gnioty wręcz. Ba! On cierpi za miliony podczas seansów "Kaców Wawa" i innych "Ciach", oszczędzając w ten sposób rozczarowań (i zbędnych wydatków) innym.
I tak Varga zaczytuje się Baumanem, "Nocnikiem" Żuławskiego oraz dziennikami Iwaszkiewicza i Pilcha, wychwala wiersze Świetlickiego i opowiadania Poego, krytykuje za to grafomanię Żeromskiego. Z felietonistami "UważamRze" wadzi się o Brunona Jasieńskiego oraz współczesnych polskich literatów, z werwą polemizuje z tezami Rymkiewicza i Ziemkiewicza, a czasami nawet Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli słucha muzyki, to jest to R.U.T.A., Tom Waits i Strachy na Lachy, są też powroty do rzeczy starszych typu the Smiths i Dezerter. Varga niejednokrotnie wspomina zresztą o swoich "kulturalnych" powrotach i niedzisiejszych upodobaniach, choćby do książek papierowych czy płyt i filmów w oryginalnych pudełkach.
Naczelny felietonista kulturalny Gazety Wyborczej jest również namiętnym widzem. Bez powodzenia, a tym bardziej entuzjazmu ogląda wystawy sztuki współczesnych, pasjami natomiast śledzi seriale
Lost i
Californication oraz głośno marzy o tym, aby ktoś nakręcił serial o Piastach. Do kina chodzi w nadziei na odkrycie rodzimego Woody Allena, niestety na próżno - jeśli trafi się dobry polski film, jest to zazwyczaj coś ciężkiego z gatunku "Róży" Smarzowskiego. Obejrzenie komedii przez Vargę przynosi właściwie tylko jedną wymierną korzyść w postaci cudownie zjadliwej recenzji. Te chyba zresztą wychodzą mu najlepiej, styl Vargi wyraźnie się wyostrza i nabiera przewrotnej finezji w felietonach krytyczno-chłoszczących.
"Polska mistrzem Polski" to znakomity zbiór 72 felietonów napisanych ze swadą i znawstwem tematu. Ze względu na zbieżność upodobań i gustów z poglądami Vargi oraz sympatią dla jego prozy i osoby, mogę być naturalnie mało obiektywna. Pewne jest natomiast, że autor jest człowiekiem nie tylko konsumującym kulturę, ale również zatroskanym o jej kondycję. Zatroskanym na swój sarkastyczny, ale jakże żywy sposób. Czekam na więcej.
_____________________________________________________________
Krzysztof Varga "Polska mistrzem Polski", Wyd. Agora, Warszawa 2012
_____________________________________________________________