Louise Erdrich po raz kolejny sportretowała to, co zna bardzo dobrze z doświadczenia, czyli małą społeczność Odżibwejów zamieszkujących północne obrzeża Stanów Zjednoczonych. Jej bohaterowie na różne sposoby i z różnym skutkiem próbują przetrwać kryzys roku 2008, inni swoją przyszłość widzą gdzieś indziej, daleko od pól obsianych burakiem cukrowym. Opis bieda-życia jest co najmniej frapujący, nawet jeśli trzeba go momentami traktować z przymrużeniem oka.
czwartek, 25 września 2025
poniedziałek, 23 grudnia 2024
Zimą "Pod Huncwotem"
Za pierwszym podejściem powieść Marthy Grimes znudziła mnie jako rzecz nijaka. Trzeba chyba było dopiero grudnia, by ten kryminał osadzony w okresie bożonarodzeniowym zasłużył na należną mu uwagę.;) Bo trzeba zaznaczyć, że bardziej interesujące od znalezienia mordercy wydają się barwne, częstokroć irytujące postacie, opisy angielskiego miasteczka, w którym centrum spotkań i wymiany informacji wszelakich stanowi tytułowy pub „Pod Huncwotem”, i last but not least sensownie dawkowany sarkazm.
piątek, 8 listopada 2024
Szmuc czyli brud
W bibliotece, sama w niewielkim boksie do nauki, w końcu zdejmuje gruby polar – to nieważne, że widać sweterek z dekoltem, bo nikt jej tu nie widzi – i ponownie czyta esej. Musi dowiedzieć się w internecie, czym jest rezerwat Indian Spokane i szkoła katolicka, ale już rozumie, co znaczy być dzieckiem, które chce się uczyć, gdy dorośli nie chcą, żeby się uczyło. Nie chcą, żeby uczyło się za dużo. I co to znaczy, że mimo to się uczy.
środa, 21 sierpnia 2024
Upamiętnienie
Upamiętnienie to bardzo dobra rzecz o trudnej miłości, oglądanej w momencie krytycznym, a właściwie schyłkowym. Miłości trudnej, bo naznaczonej uprzedzeniami, różnicami kulturowymi oraz, co chyba najbardziej istotne, różnicami charakterów. Do tego dochodzą napięte lub zerowe relacje z rodzicami, którzy często zawodzili i w zasadzie nadal zawodzą swoje dorosłe już dzieci. Oryginalna mieszanka, inspirowana w dużej części doświadczeniami autora.
środa, 23 sierpnia 2023
Skacząc ku wolności
Lektura Sekretnego życia pobożnych kobiet sprawiła mi bardzo dużo przyjemności, jak żadna inna książka w ostatnich tygodniach. To rzecz całkowicie bezpretensjonalna – dużo w niej zrozumienia i empatii, dużo zwykłych ludzi ze zwykłymi problemami, jest zdrowa dawka ironii, obecna już w tytule. Prawdziwie pobożne kobiety należą tu do mniejszości, więcej jest takich, które tracą wiarę albo przestają udawać, że w ogóle ją miały. Tak czy owak, religia stanowi w ich życiu trwały fundament i istotny element codzienności, nawet jeśli sprowadza się on wyłącznie do rytuału.
wtorek, 12 lipca 2022
Koniec Kalifornii
Koniec Kalifornii to kawał solidnej prozy obyczajowej – świetnie skrojonej i traktującej o rzeczach ważnych. Rzecz dzieje się współcześnie w małym miasteczku w Mississippi, do którego po latach powraca powodowany tajemniczymi okolicznościami Pete Barrington z żoną i nastoletnią córką. Dla wielu mieszkańców będzie to pozytywna odmiana w nudnym otoczeniu, a dla jednego z dawnych znajomych – źródło stresu.
sobota, 25 czerwca 2022
Tęsknota za innym światem
Tym razem Ottessa Moshfegh zawojowała mnie już pierwszym opowiadaniem o nauczycielce abnegatce, która śpi w klasie podczas przerw i dla zachowana posady wpisuje w domu właściwe odpowiedzi w testach mało pojętnych uczniów (innych zresztą chyba nie ma). Jej życie prywatne nie wygląda lepiej, niemniej polubiłam tę pokręconą kobitkę za jej luz i pomysły od czapy. Żeby było zabawniej, opowiadanie nosi tytuł Ulepszanie siebie.
wtorek, 18 stycznia 2022
Zwierzątko
Narratorkę Zwierzęcia trudno polubić. Ugania się za mężczyznami, którzy nie traktują jej poważnie, i dla odmiany pomiata tymi, którzy ją kochają. Wykazuje osobliwą słabość do panów będących w związku, bez skrupułów uwiedzie i chłopaka dobrej koleżanki. Przyjaźnić się z kobietami nie potrafi, być może dlatego, że myśli głównie o sobie. Ma trzydzieści sześć lat, jednak wydaje się emocjonalnie niedojrzała: swoje grzeszki tłumaczy rodzinną tragedią, która miejsce miała kilka dekad wcześniej.
wtorek, 14 grudnia 2021
Krzyk sowy
Krzyk sowy nie jest tak dobry jak Utalentowany pan Ripley, niemniej ma swoje smaczki. Przede wszystkim pokazuje, jak ogromną moc ma plotka stawiająca kogoś w negatywnym świetle. Główny bohater powieści ma podwójnego pecha: mężczyzna rozpowszechniający na jego temat niepochlebne informacje doskonale wie, komu je przekazać, a co gorsza, jest w nich ziarno prawdy. Prawdą bowiem jest, że Robert uczęszczał na terapię, prawdą jest również, że sprowokowany przez byłą żonę, celował do niej z pistoletu.
środa, 1 grudnia 2021
Mildred
Mildred Pierce poznajemy w kluczowym momencie, kiedy to rozgoryczona lenistwem i zdradami męża wyrzuca go z domu. To ryzykowny krok, przynajmniej w przypadku kobiety niepracującej, z dwójką dzieci na utrzymaniu, przyzwyczajonej do życia na poziomie klasy średniej. A ponieważ główna bohaterka Jamesa M. Caina nie ma szans na szybkie znalezienie nowego żywiciela rodziny, decyduje się podjąć pracę. Przy braku kwalifikacji i wygórowanych oczekiwaniach będzie to trudne.
środa, 27 października 2021
W kuchni państwa Walls
[...] Kilka miesięcy po utracie pracy tata przyniósł do domu całą torbę produktów: puszkę kukurydzy, półtora litra mleka, bochenek chleba, dwie puszki szynki, torebkę cukru i kostkę margaryny. Puszka z kukurydzą momentalnie zniknęła. Ukradł ją ktoś z rodziny i prócz złodzieja nikt nie wiedział, kto. Tata, zajęty robieniem dla nas kanapek z szynką, nie miał czasu wszcząć śledztwa. Tamtego wieczoru najedliśmy się do syta, popijając kanapki mlekiem. Gdy następnego dnia wróciłam ze szkoły, Lori wyjadała coś łyżką z filiżanki. Zajrzałam do lodówki. Leżało w niej jedynie pól kostki margaryny.
– Lori, co jesz?
– Margarynę – odparła.
Skrzywiłam się.
– Naprawdę?
– No – przytaknęła. – Wymieszaj ją z cukrem. Smakuje jak lukier.
Poszłam za jej radą. Nie smakowała jak lukier. Trochę chrzęściła, bo cukier się nie rozpuścił, i zostawiała w ustach tłusty osad. Ale i tak ją zjadłam.
Mama, wróciwszy wieczorem do domu, zajrzała do lodówki.
– Co się stało z kostką margaryny? – spytała.
– Zjadłyśmy ją – odpowiedziałam.
środa, 20 października 2021
Szklany zamek
Film Szklany zamek w reżyserii Destina Crettona okazał się na tyle frapujący, że przeczytałam pierwowzór literacki czyli wspomnienia Jeannette Walls. Dobrze się stało, ponieważ książka obszerniej pokazuje osobliwy styl życia Wallsów. A więc nie tylko liczne przeprowadzki, niekonwencjonalne metody wychowawcze, mrzonki ojca i dziwaczne poglądy matki, ale też momentami skrajne ubóstwo. Ubóstwo, należy podkreślić, spowodowane „nonszalancją” rodziców i tym bardziej dotkliwe, że szło w parze z głodem, brudem i ogólnym zaniedbaniem.
wtorek, 10 sierpnia 2021
W drodze do Berlina
Exodus nie jest książką tak porywającą jak jej poprzedniczka czyli Unorthodox, bo – stwierdzam to z dużym żalem – jest po prostu gorzej napisana. Podczas lektury męczą przede wszystkim dłużyzny oraz styl przepełniony nieznośnym patosem. Zastanawia również głęboka naiwność autorki (np. w kwestii antysemityzmu) oraz „niesamowite” zbiegi okoliczności, które podważają wiarygodność relacji. Jeśli jednak uzbroimy się w cierpliwość i przymkniemy oko na pisarskie braki, otrzymamy interesującą opowieść o poszukiwaniu własnego „ja”, co w przypadku młodej mężatki i matki odchodzącej z ortodoksyjnej społeczności jest sprawą złożoną.
środa, 28 lipca 2021
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Tytułowy zamek jest po prostu posiadłością gdzieś na peryferiach, ale dla jego mieszkańców zawsze stanowił coś w rodzaju twierdzy. Był doskonałym schronieniem przed bezbarwnymi i nieokrzesanymi mieszkańcami pobliskiego miasteczka, szarego i popadającego w ruinę. Dom zamieszkują lcokolwiek demoniczna Katherine-Ann, jej anielsko cierpliwa i dobra siostra Constance oraz cierpiący na demencję stryj Julian – trójka tyleż osobliwa, co zagadkowa.
wtorek, 1 czerwca 2021
Wieczór w raju
Hope i ja miałyśmy po siedem lat. Nie wydaje mi się, byśmy wiedziały, jaki akurat jest miesiąc, a nawet jaki dzień, o ile nie wypadała niedziela. Lato było bardzo długie i gorące, a każdy dzień taki sam jak poprzedni, więc nie pamiętałyśmy również, że poprzedniego lata padało. Znowu poprosiłyśmy wujka Johna, żeby usmażył jajko na chodniku, więc to przynajmniej pamiętałyśmy.
Lucia Berlin potrafiła zawrzeć esencję zjawiska zaledwie w kilku zdaniach. Tak jak w powyższym akapicie, gdzie skupiając się wyłącznie na zdarzeniach, skąpiąc na przymiotnikach, pierwszorzędnie oddała i beztroskę dzieciństwa, i pełnię lata. Nie była rzemieślniczką słowa, która z lubością cyzeluje frazy, jednak jej proza wydaje się niezwykle żywa i prawdziwa, a zarazem nośna. W pamięć zapadają nawet mniej udane teksty, bo takie również znajdziemy w Wieczorze w raju.
piątek, 21 maja 2021
Histeryczki?
To nie są opowiadania o histeryczkach, bardziej o kobietach trudnych, jak sugeruje oryginalny tytuł Difficult women. Tytułowa historia nie pozostawia zresztą wątpliwości – występuje w niej dziwka, oziębła, wariatka, matka oraz martwe dziewczyny, którym histeria jest obca. Owszem, nastręczają problemów innym i w tym znaczeniu są trudne, jako że otoczenie nie rozumie zbyt emocjonalnych reakcji lub osobliwych upodobań bohaterek.
piątek, 5 lutego 2021
Graj jak się da
„To pechowa karta, córeczko, ale Pan Bóg, jeśli w ogóle istnieje, a ja w głębi duszy wierzę, że Coś musi istnieć, na pewno nie chciał tym rozdaniem zniweczyć twoich planów – tak się kończy list. – Nie daj się zblefować, bo trzymasz w ręku wszystkie asy.” [s. 11]
Lubię niepozorne książki, w których jest tak duszno i mroczno, że trudno złapać trop i wbić się w opowieść. A trzeba przyznać, że Joan Didion oferuje nam niezłą jazdę, ponieważ jej bohaterka jest totalnie rozbita psychicznie. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym, tajemnicza choroba córeczki, rozstanie z mężem i nieudana kariera aktorska to tylko niektóre powody tłumaczące chaotyczne, autodestrukcyjne zachowanie 31-letniej Marii.
środa, 9 grudnia 2020
Miriam
Tom Miriam zawiera cztery opowiadania Trumana Capote, z których co najmniej dwa, tytułowe oraz Drzewo nocy śmiało można umieszczać w antologiach z gatunku niesamowitych. Wszystkie osadzone są w rzeczywistości , która w pewnym momencie zaczyna jednak niepokoić, a nawet nieco przerażać. Autor kapitalnie buduje napięcie, bez efektów specjalnych, przeciwnie, bazuje na niuansach. Wystarczy kilka nietypowych skojarzeń, żeby wzmóc czujność czytelnika.
wtorek, 8 września 2020
Najeźdźcy
Różowy dmuchany flaming z okładki Najeźdźców z pewnością zniesmaczyłby niejednego mieszkańca Little Cove Neck, a właściciel zabawki musiałby się liczyć z reprymendą za zakłócenie harmonii otoczenia. W tej małej mieścinie na wybrzeżu Connecticut zamieszkanej przez pociotków prezydentów i senatorów pewne rzeczy po prostu nie uchodzą. Przyjęcia tematyczne, pokaz mody, gra w golfa – tak, winylowy siding, pochylone drzewo w ogrodzie, pomarańczowe stroje – nie. Solą w oku są również obcy korzystający z uroków osady: wędkarze, spacerowicze czy potencjalni nabywcy nieruchomości.
niedziela, 16 sierpnia 2020
Lato bez mężczyzn
Lato bez mężczyzn zapowiadało się na lekką lekturę, tymczasem okazało się wymagające – to książka erudycyjna, z licznymi cytatami z poetów amerykańskich i filozofów, chwilami zahaczająca o esej. Trzon stanowi opowieść pięćdziesięciopięcioletniej Mii, poetki i wykładowczyni, która przeszła właśnie załamanie nerwowe po rozstaniu z mężem.

















