wtorek, 5 maja 2026

Duńskie smaki u Helle Helle

[…] Z hotelu należało się wymeldować o dwunastej, ale Hafni miała rozpalone czoło, a w przewodzie słuchowym ciągle jej trzeszczało. Dlatego przedłużyła pobyt o jeszcze jeden dzień. Spytała recepcjonistę, czy mogliby jej przynieść do pokoju spadającą gwiazdę i butelkę białego wina, mniej więcej o trzynastej. To się dało zrobić. Z ulgą przyjmując taką perspektywę, wzięła długą kąpiel. Przypomniało jej się, że słyszała kiedyś o wkładaniu czosnku do ucha w przypadku bólu. Ponownie zadzwoniła do recepcji i poprosiła jeszcze o przyniesienie czosnku, całej główki, nie chciała prosić o pojedynczy ząbek.
Helle Helle, Hafni mówi, tłum. Karolina Drozdowska, Filtry, Warszawa 2025, s. 108-109