wtorek, 5 maja 2026

Duńskie smaki u Helle Helle

[…] Z hotelu należało się wymeldować o dwunastej, ale Hafni miała rozpalone czoło, a w przewodzie słuchowym ciągle jej trzeszczało. Dlatego przedłużyła pobyt o jeszcze jeden dzień. Spytała recepcjonistę, czy mogliby jej przynieść do pokoju spadającą gwiazdę i butelkę białego wina, mniej więcej o trzynastej. To się dało zrobić. Z ulgą przyjmując taką perspektywę, wzięła długą kąpiel. Przypomniało jej się, że słyszała kiedyś o wkładaniu czosnku do ucha w przypadku bólu. Ponownie zadzwoniła do recepcji i poprosiła jeszcze o przyniesienie czosnku, całej główki, nie chciała prosić o pojedynczy ząbek.
Helle Helle, Hafni mówi, tłum. Karolina Drozdowska, Filtry, Warszawa 2025, s. 108-109

Wspomniana w cytacie spadająca gwiazda (Stjerneskud) to kanapka przygotowywana według przepisu z 1962 r. Została stworzona specjalnie dla radzieckiego kosmonauty Jurija Gagarina, który w 1962 r. odwiedził Kopenhagę. Jako główne składniki szefowa kuchni zaproponowała wówczas fladrę (jeden płat smażony, drugi gotowany), krewetki, kawior, szparagi i cytrynę. Obecnie dodaje się również sałatę i/lub sos remoulade, względnie majonez.

Wydawałoby się, że kromka żytniego chleba z dodatkami to żadna rewelacja, tymczasem w Danii smørrebrød (czyli otwarta kanapka) stał się już tradycyjnym daniem. W kraju funkcjonują knajpki i restauracje serwujące wyłącznie sandwicze w wielu wersjach i sądząc po zdjęciach, na ogół są przyrządzane „na bogato”, idealnie nadają się więc na lunch. Ingrediencje bywają oryginalne, w książce Hafni mówi występuje np. połączenie śledzia z lukrecją.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz