Hafni to antybohaterka
jakich mało – mistrzyni niepewności, królowa niezdecydowania . Zmęczona życiem
i sobą samą, rusza w odkładaną od dawna wycieczkę kulinarną po Danii. A
ponieważ podróżuje bez towarzystwa, może bez ograniczeń oddawać się zmienności,
dlatego niekiedy zbacza z wytyczonej trasy, wybiera inne niż zarezerwowane miejsca
noclegu. Innymi słowy, poddaje się biegowi wydarzeń i czasu. W tym szaleństwie
jest metoda – kobieta powoli uwalnia się od dawnych przyzwyczajeń, przymusu
bycia poukładaną i skuteczną.
Przebywanie z Hafni
wymaga od czytelnika sporo cierpliwości, ale warto podjąć trud między innymi ze
względu na oryginalną narrację. Chwilami trzecioosobowa, gdzie indziej drugoosobowa,
trafiają się też fragmenty zbudowane wyłącznie z równoważników zdań. W sumie
wychodzi z tego wielce interesujący patchwork, dobrze pokazujący trudną przemianę
osoby, której początkowo zdarza się przepraszać za swoje przeprosiny i wstydzić
się za swój wstyd. Powieść Helle Helle miała dla mnie również walor poznaczy –
o duńskich miastach i kanapkach dowiedziałam się niemało.;)
_______________________________________________________________
Helle Helle Hafni
mówi, tłum. Karolina Drozdowska, Filtry, Warszawa 2025

To coś dla mnie, jako kobieta poukładana, która ma zaplanowany grafik na dwa miesiące naprzód marzy mi się czasami wsiąść do pociągu bylejakiego i jechać przed siebie. Kiedyś to zrobię. Na pewno
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam podobnie.;) Do pociągu byle jakiego nie wsiądę, ale zmieniać plan zwiedzania na bieżąco ostatnio polubiłam. Trochę wbrew sobie, żeby wybić się właśnie z przyzwyczajeń.
UsuńA plan zwiedzania też zmieniam, czasami i wymusza to sytuacja, coś zamknięte, gdzieś nie ma biletów, albo zbyt wielkie tłumy, a czasami jakieś moje widzimisię. Ba zdarza się, że jadę w ciemno bez żadnego planu, zwłaszcza, gdy są to miejsca w które będę mogła wrócić (za granicę wolę jednak mieć plan i jego wersje alternatywne)
UsuńCzyli ahoj, przygodo!;) Bez planu mogę jechać w miejsce, o którym wiem, że będzie coś do zobaczenia albo spokojnego odpoczynku.;) Włóczenie się bez planu i zegarka jest bywa świetne w całkowicie nowym miejscu, przyznaję. Za granicę też nie wybrałabym się bez jakichś przygotowań, tu już w grę wchodzą jednak inne fundusze.
UsuńCos mi sie skojarzyło z Jazdą Spark, ale to chyba przesada?
OdpowiedzUsuńZdecydowanie.;) Hafni nie jest szalona, choć ma swoje jazdy.;)
Usuń