czwartek, 2 kwietnia 2026

Mazanec à la Petra Soukupová

Trochę się boję Wielkanocy, bo pewnie przyjedzie mama, a co, jeśli babcia akurat odpłynie albo znów się pomyli i dosypie na przykład soli do mazanca, czy coś w tym rodzaju, mówiłem nawet Martinie i reszcie, że chyba będę musiał pomagać, żeby mieć babcię na oku, choć to dość szalona myśl, bo nie mam bladego pojęcia o gotowaniu, ale Martina i Franta mówią, że pomogą mi, jakby co, znajdziemy nawet przepis na mazanec, wielkanocne ciasto drożdżowe, i biszkoptowego baranka. Nie ogarniam wprawdzie, o co chodzi z drożdżami, z tym całym wyrastaniem ciasta, chyba pierwszy raz w zyciu słyszę też nazwę „soda oczyszczona”, ale potem dzwoni mama i mówi, że ma tylko dwa dni wolnego, w poniedziałek wielkanocny wracają na zdjęcia, natychmiast odpowiadam, że nic nie szkodzi, że przyjadę do niej jak zwykle, a do babci wrócę na śmigusa, na co mama, że jak chcę, chociaż sądziła, że wypadałoby się pokazać w Rybnej. Mówię jednak, że wcale nie, nawet lepiej, bo babcia będzie miała więcej czasu na pieczenie, ma dużo zamówień na owieczki.

Mama chwilę się nie odzywa: chodzi ci o baranki?

Tak, właśnie.

Petra Soukupová, Najlepiej dla wszystkich, tłum. Julia Różewicz, Wrocław 2019

 

Wielkanocny mazanec (źródło zdjęcia)

Mazanec to tradycyjne czeskie ciasto drożdżowe przypominające okrągły bochenek chleba, z rodzynkami moczonymi w rumie, posypane płatkami migdałowymi. Piecze się je zwykle w Wielką Sobotę. Baranki z kolei to biszkoptowe wypieki polane czekoladą pieczone w formie o kształcie baranka, coraz częściej spotykane i u nas.

Przepisy na oba smakołyki można znaleźć tu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz