środa, 23 września 2026

Chłodnia czyli grzejnia

Nie wiem, czego się spodziewałam po Chłodni czyli grzejni, ale rozczarowała mnie. Wywiad dotyczy kariery zawodowej oraz życia prywatnego Małgorzaty Szejnert, a pytania zostały tak ułożone, że odpowiedzi ułożyły się w biografię dziennikarki. Rozmowa wydała mi się naiwna, jakby pisana z myślą o czytelniku, który mało wie o głównej bohaterce i dopiero zaczyna poznawać świat reportażu. Dobrze się to czyta, niemniej bez szczegółów dotyczących długoletniego romansu Szejnert mogłabym się obejść. Okazuje się, że co nie razi podczas spotkania autorskiego, na papierze wypada już gorzej.

Za najciekawsze uważam fragmenty o pracy reportera oraz technikach pisania, zwłaszcza jeśli porównamy dziennikarstwo obecne z tym podlegającym cenzurze. Tych fragmentów jest niestety niewiele, a szkoda. W sumie powstała publikacja lekka w tonie, niezobowiązująca. Zapewne lepiej poczytać reportaże głównej zainteresowanej, bo trzeba przyznać, że tematy (przynajmniej po 1989 r.) wybierała sobie nietuzinkowe - Wyspę klucz  oraz Śród żywych duchów wspominam bardzo dobrze.


wtorek, 8 września 2026

* * * [Jesienne gwiazdy]

Jarosław Iwaszkiewcz


Jesienne gwiazdy
Niebo
 
śliwki wielkie zielone
z miodem w środku
ścieka mi po brodzie
 
ciotka Szymanowska
mówi: weź te śliwki
wielkie zielone
z niebieskim puszkiem Chardina
 
a potem śliwki niebieskie
coraz mniejsze
coraz słodsze
 
na niebie zielonym z gwiazdami
nad Tymoszówką
nad nagłą wiedzą
 
wiedza mieszka w śliwkach
wiedza mieszka w gwiazdach
w czarnym niebie
wiedza niedostępna
- o ciociu ciociu -


Miska śliwek - Jean-Baptiste Simeon Chardin


piątek, 28 sierpnia 2026

Czarny sierpień

Nowoczesność, Piero. Policja musi być nowoczesna. Pańskie metody, choćby nie wiem jak skuteczne, należą do przeszłości, kiedy nie było prasy, nie było telewizji. W tamtych czasach pracował pan w pojedynkę i dokonywał cudów. W tamtych czasach jakoś udałoby się pana przemycić.

Komisarz Piero Trotti jest bohaterem sześciotomowego cyklu, w Polsce ukazała się tylko jedna część, nagradzana zagranicą Czarny sierpień. Od premiery minęło z grubsza 30 lat, a więc mamy do czynienia z kryminałem starej daty – bez brutalnych zbrodni i bez porywającej fabuły. Bynajmniej nie dyskwalifikuje to powieści Williamsa, która tak czy owak pozostaje świetną pozycją obyczajową.

piątek, 14 sierpnia 2026

Polski obiad à la Deborah Levy

Dzwoni telefon. Drukarka faksu zaczęła zgrzytać, przesuwając się po plastikowej tacy sąsiadującej z ulotką informacyjną willi. Nina wstała, podeszła do  urządzenia i podniosła wydruk. Zerknęła na papier, a następnie zaniosła go ojcu.

 — To do ciebie. W sprawie odczytu w Polsce.

— Dziękuję. — Joe pocałował ją w rękę poplamionymi winem wargami i poprosił, żeby odczytała mu faks.

OBIAD POWITALNY

DWIE OPCJE. Żurek z gotowanym jajkiem i kiełbasą.

Tradycyjny gulasz myśliwski z puree ziemniaczanym.

Napój bezalkoholowy.

LUB

Tradycyjna polska zupa ogórkowa. Gołąbki z mięsem i tłuczonymi ziemniakami.

Napój bezalkoholowy.

PROSIMY O PRZESŁANIE FAKSEM SWOJEGO WYBORU.

 

czwartek, 6 sierpnia 2026

Płynąc do domu

Płynąc do domu to bardzo udana wariacja na temat wakacyjnej powieści, w której główne role grają: willa na Lazurowym Wybrzeżu, dwie zaprzyjaźnione pary oraz nieprzewidywalna, atrakcyjna dwudziestolatka. Ta ostatnia wprowadza niepokój od pierwszych stron, a skoro pojawiają się również stare pistolety kupione w antykwariacie, można domniemywać, że kiedyś wystrzelą.