wtorek, 26 maja 2020

Matka

Anna Kamieńska

Tak
ona była wszystkim
jak w tej biblijnej pieśni
dźwigała dom na głowie
rodziła synów
przędła tkała gotowała
I odziewała i karmiła
cierpiała zdrady i odejścia

A teraz siedzi
na środku już pustego domu
już napisano o niej poematy
już brzemię jej odjęto z ramion
wolna jest każda tkanka ciała

A ona myśli
wszystko przetrzymałam
lecz tej wolności
nie przeżyję


(Rękopis znaleziony we śnie, 1978)


wtorek, 19 maja 2020

Sabo się zatrzymał

Starannie układasz wspomnienia jak szczapy w szopie przed długą, mroźną zimą, a one i tak się przewracają i spadają ci pod nogi. Słowa, obrazy, klisze pamięci. [s. 106]

Nie mam pewności, czy narrator książki Oto Horvata chce ułożyć wspomnienia o zmarłej żonie w elegancki stos, myślę, że raczej nie ma na nie wpływu. Wspomnienia nasuwają się bezwiednie i niespodziewanie, wyzwalane często drobiazgiem: wizytą w kawiarni, w której razem z A. pijali macchiato i przeglądali prasę, spotkaniem ze starym znajomym, piosenką usłyszaną w radiu. Nie ma możliwości, aby te odpryski scalić w jedno, a tym bardziej uporządkować, zresztą stale przybywa nowych fragmentów domagających się uwagi, przypomnienia.