środa, 4 sierpnia 2021

Gotując z Shirley Jackson

 — ...pieczone jagnię z miętową galaretką, z mięty, którą Constance hoduje w ogrodzie. Młode ziemniaki, groszek, sałata, wszystko z ogródka. Doskonale pamiętam, łaskawa pani. Jest to do dziś jedno z moich ulubionych dań. Zanotowałem, rzecz jasna, bardzo dokładnie przebieg owego posiłku i, co więcej, całego dnia. Zauważy pani natychmiast, że wszystko kręciło się wokół mojej bratanicy. Był początek lata, ogród rozkwitał; pamiętam, że tamtego roku była piękna pogoda. Nie mieliśmy już później drugiego takiego lata, choć może to starość przeze mnie przemawia. Tylko Constance mogła nam dostarczyć pewnych drobnych przysmaków; oczywiście nie mam tu na myśli arszeniku. 

— Ale istotną rolę odegrały jagody. — Głos pani Wright zabrzmiał nieco chrapliwie.

Holcus lanatus czyli kłosówka wełnista 

środa, 28 lipca 2021

Zawsze mieszkałyśmy w zamku

Tytułowy zamek jest po prostu posiadłością gdzieś na peryferiach, ale dla jego mieszkańców zawsze stanowił coś w rodzaju twierdzy. Był doskonałym schronieniem przed bezbarwnymi i nieokrzesanymi mieszkańcami pobliskiego miasteczka, szarego i popadającego w ruinę. Dom zamieszkują lcokolwiek demoniczna Katherine-Ann, jej anielsko cierpliwa i dobra siostra Constance oraz cierpiący na demencję stryj Julian – trójka tyleż osobliwa, co zagadkowa.

czwartek, 22 lipca 2021

Taniec wokół słońca

Być może to wcale nie jest autobiografia, to jest terapia. Wrzucam do komputera rozpacz i radość, szczęście i nieszczęście, przeszłość, która może tak nie wyglądała, przyszłość, na którą mam nadzieję, kto wie, czy nadejdzie? To właśnie napisałam, to jestem ja. [s. 41] 

Vedrana Rudan wciąż w formie – szczera aż do bólu, również wobec siebie. W Tańcu wokół słońca opowiada głównie o życiu zawodowym i tu zaskoczenie: pisarką została właściwie przypadkiem, po tym, kiedy rozczarowało ją dziennikarstwo oraz pośrednictwo na rynku nieruchomości. A ponieważ mieszka w Chorwacji, gdzie ponoć wszystko jest polityczne, w jej wspomnieniach znajdziemy sporo anegdot i komentarzy dotyczących polityków. 

 

czwartek, 15 lipca 2021

Wakacyjnie

Czytam wspomnienia Vedrany Rudan, która opisuje m.in. swoją pracę w branży turystycznej w Jugosławii w latach 70-tych. Nawyki turystów chyba niewiele się zmieniły od tamtego okresu:

Przedstawiciele dużych agencji turystycznych mieli w hotelach szczególną pozycję, różniliśmy się od zwykłych przewodników. Nie towarzyszyliśmy gościom w czasie wycieczek, czekaliśmy na nich na lotnisku, byliśmy do dyspozycji dwadzieścia cztery godziny na dobę. Goście byli różni. Anglicy wciąż jeździli poznawać piękno Jugosławii, „moim" Niemcom i Austriakom nie przychodziło to nawet do głowy. Przedstawiciele angielskich firm zarabiali dużo więcej niż my, „Niemcy". W ciągu pierwszego roku zrozumiałam, że nie zarobię dużo. Napoje w hotelu, jedyna rzecz, za którą musieliśmy płacić, były drogie, moi goście przyjeżdżali samochodami, nawet w chwili szaleństwa nie wsiedliby do autokaru, który mógłby ich zawieźć na wycieczkę do Opatii. Pensje dostawaliśmy nieregularnie, trzysta pięćdziesiąt marek miesięcznie. Ale uczyłam się. […]

czwartek, 8 lipca 2021

Song nauczycielki

Jej praca zawsze dotyczyła teatru, stosunku między sztuką a rzeczywistością, kamuflażu i prawdy

Song nauczycielki to z grubsza powieść o maskach. Nie tych teatralnych, a metaforycznych, nakładanych przez bodaj każdego z nas. Główna bohaterka od lat zgłębia teatr, na dodatek będzie miała szansę się przekonać, czy sama na co dzień cokolwiek udaje. Bierze bowiem udział w projekcie studenta, który bada związki między nauczaniem a życiem wykładowców, filmując ich podczas pracy oraz prywatnie.