Kto dorastał w PRL-u i oglądał telewizję, Joannę Pacułę musiał zauważyć – dzięki uderzającej urodzie zwracała na siebie uwagę. Widzom długo nie dała się sobą nacieszyć, ponieważ stan wojenny zastał ją w Paryżu i nie powróciła do kraju. Wyjechała natomiast do Stanów, gdzie udało jej się dość szybko zaistnieć w Hollywood. Polacy najczęściej jednak mówią, że aktorka w Ameryce kariery nie zrobiła. Marta Górna, z racji młodego wieku nieobarczona jakimikolwiek oczekiwaniami wobec Pacuły, natomiast żywo zainteresowana jej osobą, postanowiła sprawdzić, czy pretensje (sic) rodaków są uzasadnione.
Obszerny i solidny materiał zebrany na potrzeby tego śledztwa dowodzi, że pochodząca z Tomaszowa Lubelskiego aktorka sukces odniosła. Przez lata pracowała regularnie (ma na swoim koncie ponad 80 ról), była i wciąż jest rozpoznawalna, a to w amerykańskich realiach już stanowi duże osiągnięcie. Samo zestawienie okładek Vogue’a, Harper’s Bazaar oraz innych czasopism, z których okładek spogląda p. Joanna, robi wrażenie. O tym jednak nad Wisłą się nie mówiło, zresztą – jak rozmówcy Górnej wielokrotnie zauważają – zawód aktora jest u nas inaczej postrzegany. Naiwnie oczekuje się, że ulubieńcy grać będą wyłącznie w ambitnych arcydziełach, najlepiej takich z misją. Mało kto rozumie, że amerykański rynek filmowy rządzi się zupełnie innymi prawami, podstawowe brzmi: kino ma być rozrywką. Różnic jest sporo, okazuje się nawet, że polskie aktorstwo – zbyt teatralne, emocjonalne – niezbyt przystaje do anglosaskich wymogów.
Dla takich informacji warto książkę przeczytać, zwłaszcza jeśli jest się fanem X muzy. Dziennikarka poświęciła na zbadanie tematu mnóstwo czasu (i z pewnością pieniędzy), dotarła do dziesiątek osób, zdobyła wiele niszowych, trudno dostępnych publikacji. I tu łyżka dziegciu: nie trzeba w nadmiarze przytaczać komentarzy mało znaczących osób, ani szczegółowo opisywać kulis powstawania słusznie zapomnianych obecnie filmów klasy B, aby czytelnik uwierzył w sukces Pacuły. A opinie deprecjonujące jej dokonania świadczą tylko o naszej mentalności. Jak to pada w jednej z rozmów: Polak w biedzie zawsze pomoże, ale sukcesu nigdy nie wybaczy.
_______________________________________________________________
Marta Górna, Pacuła. Najsłynniejsza Polka na świecie. Wyd. Agora, 2026

Nie kojarzę jej, pewnie dlatego, że urodziłam się pod koniec lat 90-tych.
OdpowiedzUsuńTak, to wiele wyjaśnia.;) O ile w polskich filmach i serialach grała dość wyraziste postaci, w zagranicznych produkcjach nie miała już takich możliwości zaistnienia.
UsuńPamiętam ten dreszczyk, jak w przypadkowych filmach z wypożyczalni wideo Pacuła znajdowała się w napisach. Zwykle grała Rosjanki, zwykle w jakichś sensacyjniakach, więc faktycznie traktowano tę jej karierę lekko pogardliwie.
OdpowiedzUsuńTak, w wypożyczalniach w zestawieniu wg aktorów była nawet przed Pacino, jeśli idzie o ilość filmów.;) Niestety jakość zupełnie inna.
UsuńFaktycznie często grywała Rosjanki, w ogóle cudzoziemki. Chyba nie pozbyła się do końca obcego akcentu.
Akcent zawsze był problemem. W Parku Gorkiego była całkiem niezła, ale mnie utkwiła w pamięci jako Sarna w Zielonej miłości, salowa w szpitalu.
UsuńTak, za rolę w Parku była chwalona na świecie. Sarnę kojarzę, bardziej zajmował mnie tam jednak Frycz.;)))) Dla mnie Pacuła to przede wszystkim nieznośna pannica z Jana Serce i Desdemona z telewizyjnej adaptacji, w której Olbrychski jako Otello był czymś fatalnie wysmarowany - charakteryzacja zepsuła ten spektakl.
UsuńJana Serce oglądałem raz i akurat Pacuły zupełnie nie pamiętam. Swoją drogą, jak na tak niezły serial, on chyba był rzadko, o ile w ogóle, powtarzany.
UsuńO, cieszę się, że jest nas, czyli fanów Jana Serce,więcej. Powtórki są, tylko na niszowych kanałach. Serial kapitalny: świetna obsada, dialogi, kostiumy i oczywiście fabuła. Pacula grała Kozę, dwa odcinki, Jasiu miał się nie opiekować pod nieobecność przyjaciół. Pacula grała nieźle, tam zresztą nie ma kiepskich ról.:)
UsuńChyba sobie faktycznie upoluję powtórkę, bo niewiele kojarzę.
UsuńWarto.:) Też będę polować.
UsuńWidzę, że jest na VOD TVP, chyba nawet gratis.
UsuńNo i git.;)
UsuńNo i namówili :D A przegląd filmów z panią Joanną wskazał, że mogłem ją ewentualnie widzieć w Tombstone. Zatem nazwisko znam, ale dokonań aktorskich już nie. A dziwne to, bo jestem fanem akcyjniaków wątpliwej jakości :P
UsuńBardzo dobrze pisano o jej roli i samej postaci w Tombstone. Na pewno ją widziałeś w jakimś filmie, nie ma bata w mieście.;) Ot, za krótkie sceny miała.
UsuńOj tam, dobre filmy. Obejrzycie "Milczenie baranów" ;)
UsuńJest w książce mowa i o tym filmie.;)
Usuń