piątek, 10 maja 2013

Improwizacje na klawiaturę komputera

Liczę w pamięci nazwiska pisarzy ukraińskich, których czytałam, i doliczam się zaledwie trzech: Andruchowycz, Śniadanko, Zabużko. Kojarzę jeszcze dwa (Prochaśko, Żadan), ale jak na znajomość literatury naszych sąsiadów to wciąż niewiele. Dzięki Biuru Literackiemu lista poszerzyła się właśnie o nazwisko Andrija Lubki, przedstawiciela najmłodszego pokolenia.


Z okładki „Killera” (autorstwa Rafała Kucharczuka) wyziera uzębione po aortę serce. Sugerując się tytułem można uznać, że organ atakuje, ale po dokładnych oględzinach da się zauważyć również szeroki uśmiech. Ta ilustracja dobrze charakteryzuje zawartość zbioru Lubki. Po pierwsze, wszystkie opowiadania dotyczą spraw sercowych, cokolwiek byłoby źródłem westchnień: kobieta, alkohol lub Czechow, który zamieszkał wewnątrz jednego z bohaterów. Po drugie, kilka razy na kartach książki pojawia się zabójca kierowany porywami serca. Po trzecie, czytając historie Lubki nie sposób zachować powagę.

Opowiadania z „Killera” są przede wszystkim lekkie i dowcipne, choć od czasu do czasu pobrzmiewa w nich i melancholijna nuta. Miłości i namiętności bohaterów podszyte są tęsknotą i niespełnieniem, które w zależności od przyjętej przez autora konwencji lekko zasmucają lub bawią. Oprócz mężczyzn tęskniących za dawną miłością znajdzie się tu babcia śledząca wymianę listów tajemniczej pary kochanków, pomysłowy milicjant próbujący podsycić uczucia żony, pisarz szukający natchnienia na plaży w Sobieszewie, czy wreszcie tytułowy killer, który zawód wybrał sobie przez przypadek. U Lubki jest zatem romantycznie, zabawnie, nostalgicznie i sensacyjnie.

W posłowiu (mogącym uchodzić za opowiadanie) autor pisze o przechowywaniu w pamięci drobnych zdarzeń i tworzeniu w ten sposób specyficznej kolekcji literackiej. W stosownej chwili z nagromadzonych epizodów i zdań powstaje literatura, czyli improwizacja na klawiaturę komputera [s. 124]. Sądząc po „Killerze”, z improwizowaniem Lubka nie ma żadnych problemów - z klawiszy spłynęło jedenaście chwytliwych utworów. O ile ten młody poeta i tłumacz wytrwa w prozie, chętnie poczytam go kiedyś w dłuższej formie.


Fragmenty opowiadań można przeczytać tutaj.

______________________________________________________________

Andrij Lubka "Killer" przeł. Bohdan Zadura, Biuro Literackie, Wrocław, 2013
______________________________________________________________

16 komentarzy:

  1. u mnie ze znajomością literatury uraińskiej podobnie, albo i jeszcze gorzej. Andruchowycz tak, Prochaśko tak, Śniadanko tylko na półce jest, natomiast reszta jedynie się o uszy obiła. wypadałoby to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecałam już sobie, że od dzisiaj do końca wakacji urządzam cichą akcję "poznaj sąsiada".;) Na początek zapoznam się z literaturą tych ze Wschodu, choć z Litwinami i Łotyszami nie jest u nas za dobrze.;(

      Usuń
  2. Ty to zawsze potrafisz znaleźć jakąś zupełnie nieznaną atrakcję. I skusić żeby pójść za Twoim tropem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego, że coraz bardziej lubię Biuro Literackie - mają naprawdę ciekawą ofertę. I najwyraźniej rozwijają się, co mnie jeszcze bardziej cieszy.;)

      Usuń
  3. Rozważałam nabycie, ale odstraszyły mnie te paszczęki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paszczęki mogą przyśnić się w nocy.;) Ale to takie strachy na Lachy.;)

      Usuń
    2. Właśnie obejrzałam sobie autora, na zdjęciach wygląda jak nastolatek, na przykład tu. Tym większy szacunek za ciekawe dokonania literackie.

      Usuń
    3. Autor ma wygląd słodkiego aniołka.;) Masz rację, jak na tak młody wiek radzi sobie b. dobrze. Oby tak dalej.

      Usuń
    4. Podsunę go w charakterze świetlanego wzorca moim gimnazjalistom. :)
      Bardzo zaciekawił mnie Czechow, który zamieszkał w jednej z postaci. Czy wynikły z tego duże problemy? :)

      Usuń
    5. dziewczętom mógłby się spodobać.;)
      Hm, główny bohater bardzo przywiązał się do swojego lokatora.;)

      Usuń
    6. Na pewno. W okolicznych bibliotekach odnotowano by nagły wzrost zainteresowania literaturą ukraińską. :)
      Wcale się nie dziwię głównemu bohaterowi, Czechow jest dobry na wszystko. :)

      Usuń
    7. A wyobrażasz sobie szał na spotkaniach literackich?:)
      Czechow jest doskonały, fakt.

      Usuń
    8. Na pewno wejściówki na spotkania rozchodzą się jak świeże bułeczki, a w czasie wieczoru autorskiego co chwilę rozlegają się histeryczne piski. :)

      Usuń
  4. http://www.poezjem.pl/pl/open/catalog/on/product/id/114013 polecam zakup ze strony Biura - dyszka taniej jak w księgarni (a i tania wysyłka).

    OdpowiedzUsuń