sobota, 3 listopada 2018

Makaron à la Giuseppe Tomasi di Lampedusa

Jedno ze wspomnień Giuseppe Tomasiego di Lampedusy ze szkicu Miejsca mojego dzieciństwa:
[…] Żony, córki, siostry nie bywały u nas, czy to dlatego, że na wsi (w latach 1905-1914) kobiety nie składały wizyt, czy też dlatego, że mężowie, ojcowie i bracia nie chcieli zabierać ich ze sobą. Moje matka i ojciec chodzili do tych kobiet z wizytą raz w ciągu sezonu, a u jednej z nich, słynnej w okolicy ze swych zdolności kulinarnych, bywali od czasu do czasu na śniadaniu. Czasem też ona, uruchomiwszy przedtem cały złożony system znaków i zapowiedzi, posyłała nam, za pośrednictwem chłopaka, który pędem przebiegał plac zalany oślepiającym słońcem, olbrzymią wazę wypełnioną po brzegi jęczmiennym makaronem przyrządzonym po sycylijsku, z mielonym mięsem, bakłażanami i bazylią, który, pamiętam to, był potrawą doprawdy godną podniebienia dzikich, pierwotnych bogów. Chłopiec miał wyraźnie przykazane, aby postawić wazę na stole, kiedy my już będziemy siedzieli, i zanim odszedł, zalecał nam: „A signura raccumannu u cascavaddu"*, zalecenie być może słuszne, ale które nigdy nie zostało wykonane.
___________________
*) Polecam pani ser cactocavallo.

Giuseppe Tomasi di Lampedusa Opowiadania, przeł. Jadwiga Bristiger, Warszawa 1961, s. 113


Opis di Lampedusy wskazuje na to, że daniem przenoszonym w wazie była pasta alla Norma, najpopularniejszy makaron na Sycylii. Jest prosty i szybki w wykonaniu, idealny na jesień.

Składniki:
- 1 średni bakłażan
- puszka pomidorów
- pół średniej wielkości cebuli
- 2 ząbki czosnku
- oliwa
- sól, pieprz do smaku
- pęczek bazylii
- parmezan (opcja)
- makaron penne

Sposób przygotowania:
1. Zagotować makaron.
2. Bakłażana pokroić na plastry, posypać solą i pozostawić na sitku na ok. 20 min. Po odsączeniu obsmażyć na gorącej oliwie, wyjąć.
3. Na tę samą patelnię włożyć cebulę i smażyć, aż stanie się szklista. Dodać wyciśnięte ząbki czosnku, wymieszać i chwilę smażyć. Dodać pomidory, całość dusić do zgęstnienia sosu. Doprawić solą i pieprzem.
4. Podsmażone plastry bakłażana pokroić w paski grubości ok. 1 cm, dodać do sosu i chwilę dusić. Dodać drobno pokrojone listki bazylii, wszystko dokładnie wymieszać.
5. Sos wymieszać z ugotowanym makaronem i przełożyć na talerze, posypać parmezanem i świeżą bazylią. Smacznego.;)

4 komentarze:

  1. Dziś na kolację miałam tagiatelle (świeży makaron sprzedawany w pewnej sieci handlowej) z cukinią, cebulką, sosem pomidorowym i parmezanem. Pycha. Sama sobie wymyśliłam ten przepis i bardzo mi posmakował, chyba dzięki temu świeżemu makaronowi, którego smak przypomina ten włoski (odpowiednio aldente). Tak więc wierzę autorowi, że potrawa była smakowita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cukinia w sosie pomidorowym może być niezła, choć tak jeszcze nie próbowałam, raczej bez sosu. Ale wszystko przede mną.;) W niektórych miejscach jest świetny makaron, w Gdańsku w okolicy Lawendowej jest b. fajne bistro - wybór skromny, ale smaki przednie.

      Usuń
    2. Tak się nieraz zastanawiałam nad tym świeżym makaronem z "pewnej sieci" ;) i mnie skusiłaś ostatecznie :)

      Usuń
    3. To poproszę o opinię po konsumpcji.;)

      Usuń