Zaproponowali mu lampkę czerwonego wina. Mate na początku odmawiał, ale w końcu doszedł do wniosku, że i tak jest już zbyt zmęczony. Usiadł i z rąk Chilijczyka wziął lampkę wina. Wypił trochę chilijskiego caberneta, smakował mu. Wino przyjemnie rozeszło się po całym ciele i przywróciło mu energię. Gdy po raz pierwszy zobaczył tę Bułgarkę, opuściły go wszystkie siły, a ciało było jak pusty balon, z którego uszło powietrze. Teraz wino sprawiło, że odzyskał wigor. Dotarło do niego, jak bardzo jest zmęczony. Przypomniał sobie, że od wczoraj nic nie jadł.
