piątek, 21 maja 2021

Histeryczki?

To nie są opowiadania o histeryczkach, bardziej o kobietach trudnych, jak sugeruje oryginalny tytuł Difficult women. Tytułowa historia nie pozostawia zresztą wątpliwości – występuje w niej dziwka, oziębła, wariatka, matka oraz martwe dziewczyny, którym histeria jest obca. Owszem, nastręczają problemów innym i w tym znaczeniu są trudne, jako że otoczenie nie rozumie zbyt emocjonalnych reakcji lub osobliwych upodobań bohaterek. 

Tymczasem jeśli przyjrzeć się lepiej postaciom stworzonym przez Roxane Gay, zastanowić nad przyczynami ich rzekomo dziwnych zachowań, okaże się, że wycofanie, unikanie bliskich relacji czy nagły, irracjonalny strach są rezultatem bolesnych doświadczeń. Autorka nie epatuje tragedią; o stracie dziecka, przemocy czy gwałcie opowiada dyskretnie, półsłówkami. Siłą rzeczy istotnym wątkiem w zbiorze pozostaje ciało: jako obiekt pożądania, narzędzie pracy, źródło rozkoszy i cierpienia, ale też niekiedy organizm o nadprzyrodzonej mocy. Jednocześnie warto zaznaczyć, że Histeryczki dotyczą głównie miłości, choć ujętej zazwyczaj w sposób nieoczywisty, pokrętny. To zresztą bodaj największa zaleta prozy amerykańskiej pisarki – oryginalne podejście do tematu oraz plastyczność opisu. Być może dlatego lekturze towarzyszy wrażenie, że każda historia to świetny materiał na film. 

Większość opowiadań w zbiorze jest realistyczna, trafiają się jednak surrealistyczne albo po prostu zabawne. Zróżnicowanie widać również w stylu narracji oraz formie, czytelnik jest stale zaskakiwany. To wszystko sprawia, że mimo wagi poruszanych zagadnień Histeryczki mają w sobie świeżość i lekkość (nie mylić z błahością). Dla mnie to jedna z najlepszych książek o kobietach i ogromnie żałuję, że przeszła u nas w zasadzie bez echa. 

_____________________________________________________
Roxane Gay, Histeryczki, przeł. Dorota Konowrocka-Sawa 
Wydawnictwo Poradnia K, Warszawa 2018 
 

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że tytuł tak niezbyt trafnie został przetłumaczony. Jakby nie można było dosłownie. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zastanawia. Domyślam się, że tytuł jednowyrazowy może być marketingowo lepszy, ale trudny a histeryczny to już ingerencja w znaczenie.

      Usuń
  2. Hm..., a czy ta tłumaczeniowa "histeryczność" to nie aby odniesienie do przeszłości? Tzn. do czasów, kiedy kobiety wychodzące poza stereotypową potulność, pokorność i drugoplanowość, wrzucano do wora z łatką "histeria" właśnie? No ale to tylko tak w ramach gdybań, o co mogło chodzić tłumaczce (bądź wydawnictwu). Sam zbiorek wydaje się jak najbardziej godny podziwu - no i zgoda, co do "bezechowości". Ja w ogóle nie słyszałem o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jest tak, jak piszesz, że tytuł jest ironiczny.
      Zbiór kapitalny, teraz czytałam niektóre teksty ponownie po dwuletniej przerwie i smakują jak nowe.;) Nie było o nim słychać, a Gay to ponoć ikona w Stanach. Niebawem ukaże się jej druga książka Głód.

      Usuń
  3. czyli co? Histeryczki w naszym kraju mają większe powodzenie od trudnych kobiet? Chyba taki wniosek należałoby wysnuć ze zmiany tytułu w wersji polskiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi.;( Chyba że miało to być sarkastyczne w wymowie, do czego nie mam pewności.

      Usuń
  4. Pozwolę sobie dorzucić grosze swe trzy. Polski tytuł rzeczywiście zawęża mocno znaczenie, ale według mnie tytuł angielski też jest ironiczny - "difficult" w tym kontekście ma według mnie konotację zdecydowanie negatywną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, tyle że "histeryczki" mają niestety mocniejszy wydźwięk niż "trudne kobiety".;(

      Usuń