Śmiać się czy się nie śmiać – oto jest pytanie. Reaktywowany Hitler, który na początku XXI wieku głosi swoje dawne poglądy, jest w powieści Vermesa bezsprzecznie zabawny. Nieświadom nowych realiów mówi to, co myśli, a myśli nieustannie. Po blitz-rozpoznaniu w Berlinie AD 2011 dostaje się wszystkim: mniejszościom narodowym, partiom politycznym, dziennikarzom, historykom, młodzieży i kobietom, dostaje się nawet „kanclerce” i Żydom. Jest i straszno (bo jak tu się śmiać z haseł propagujących czystość rasy), i śmieszno (na przykład gdy Hitler odwiedza siedzibę Narodowodemokratycznej Partii Niemiec).
Nie przypadkiem Vermes czyni ze swojego bohatera gwiazdę telewizji, w końcu to idealne miejsce na zrobienie blitz-kariery i pozyskanie rzeszy zwolenników. Sam Hitler nie robi nic nowego, stosuje wypróbowane metody propagandy sprzed 70 lat oraz nowoczesne technologie komunikacyjne (nie trzeba chyba dodawać, że jest zafascynowany ich możliwościami;). To, co widzowie biorą za fantastyczną kreację komika, jest w istocie konsekwentnie realizowanym planem mającym na celu uzdrowienie Niemiec. I podobnie jak przed wojną, „program” Führera zyskuje coraz większą sympatię.
„On wrócił” z jednej strony pokazuje, jak łatwo zrobić karierę polityczną i jak bardzo podatne na hasła nacjonalistyczne jest społeczeństwo, z drugiej strony obnaża jego ogłupienie i ogólną bylejakość życia. Nietrudno zauważyć, że książka jest uniwersalna i fabułę z powodzeniem dałoby się przenieść na polski grunt. Pojawia się pytanie, czy mamy wystarczająco duże poczucie humoru i ożywienie np. Dmowskiego nie wywołałoby oburzenia, a karykatury znanych osób - procesów o zniesławienie.
Na szczęście przy całej swojej bezczelności Vermes nie posuwa się w żartach za daleko. Na tyle zwinnie omija rafy niepoprawności politycznej, że nawet wyjątkowo delikatny i drażliwy wątek Holokaustu traktuje z dużym wyczuciem. „On wrócił” jest bardzo udaną satyrą na świat mediów, show biznesu i polityki, jest również bezlitosnym lustrem podstawionym zwykłemu obywatelowi. Bardzo świeża i błyskotliwa powieść, choć mimo ogromnej dawki humoru dość gorzka w wymowie.
_______________________________________________________
Timur Vermes „On wrócił” tłum. Eliza Borg, WAB, Warszawa 2014
_______________________________________________________






