Ta książka powstała z wściekłości na zakłamane i zbrodnicze społeczeństwo irańskie, ale i z żalu nad zamordowanymi prostytutkami – rodziny nie zgłosiły ich zaginięcia, ani nie odebrały ich ciał. Chahdortt Djavann dokonuje symbolicznej ekshumacji anonimowych ofiar: wymyśla biografie i pozwala przemówić nazwanym już przez siebie bohaterkom.
piątek, 9 sierpnia 2024
poniedziałek, 29 lipca 2024
Muzyka zrobi resztę
Musisz wyznaczyć granicę między tym, co rozumiesz, a tym, czego nie rozumiesz. Miedzy banałem a tym drugim. Zrób luki. Nie zagłębiaj się w to. Nie wyjaśniaj wszystkiego. Zostaw dziury. Muzyka zrobi resztę. s. 142
Porada udzielona początkującej tekściarze przez jedną z postaci Małych preludiów jest najwyraźniej literackim mottem Helen Garner – jej powieść bazuje na lukach i niedopowiedzeniach. Pisze wyjątkowo lapidarnie, nie cackając się z czytelnikiem. Często zmienia scenerię, bohaterowie mówią niespecjalnie dużo, poznajemy ich po drobnych gestach, niewypowiedzianych myślach lub uwagach innych osób. I trzeba przyznać, że jest to znakomity sposób, by o rzeczach dobrze znanych, czyli rodzinie w momencie rozpadu, opowiedzieć niebanalnie.
piątek, 19 lipca 2024
Waliszewski
Julia Hartwig
klasnę:
niech będzie Waliszewski permanentny,
niech trwa!
Mają być te zielenie jasne, które sobie błękitem płuczą gardło
jak gdyby cytra grała, ma być mitologiczna toaleta,
psy będą nosić w pyskach balony,
dzieci siusiać w werbenach tęczowo.
A bardzo grube panie, bielutkie, w biustonoszach,
Wypną się na ten pejzaż morski
we śnie błogim, wsród łagodnych chrapań.
Wiersze wybrane (2010)
poniedziałek, 8 lipca 2024
Przyjaciółki
Marjorie, Grace i Chloe z pewnością nie są przyjaciółkami od serca, tak naprawdę chyba nawet się nie lubią. A jednak łącząca je więź okazała się trwalsza niż niejedno małżeństwo, trwają bowiem przy sobie już od ponad trzydziestu lat. Przypadek pchnął dziewczynki ku sobie w 1940 roku podczas ewakuacji na wieś, wspólne dorastanie pokazało, że bardzo się od siebie różnią, z kolei dorosłe życie dowiodło, że mimo wzajemnych animozji zerwać ze sobą nie mogą.
sobota, 22 czerwca 2024
Dwa razy czerwiec
W powieści Martína Kohana trwają Mistrzostwa
Świata w Piłce Nożnej 1978 roku. Rozgrywki są na rękę rządzącej od dwóch lat juncie,
ponieważ skutecznie odwracają uwagę Argentyńczyków od panującego w kraju terroru.
W więzieniu w Buenos Aires słychać jęki i wrzaski torturowanych, tymczasem z
pobliskiego stadionu dobiegają radosne okrzyki kibiców. Lud dostał swoje
igrzyska, co więcej, lud się zjednoczył, przynajmniej na chwilę.




