Po południowokoreańskich Mamuśkach trafił mi się w bibliotece kolejny dobry komiks czyli Kroniki ze Stambułu. Dzieło Ersina Karabuluta jest obrazkową autobiografią mocno osadzoną na tle politycznym. Oglądamy dzieciństwo chłopca, który nie grał w piłkę i nie wspinał się na drzewa, natomiast namiętnie rysował i czytał komiksy. Z tej pasji wzięło się marzenie, żeby zostać rysownikiem, na dodatek znanym – pracować w konkretnej redakcji, najlepiej na obrotowym fotelu przy dużym stole, wypijać hektolitry kawy, oraz być rozpoznawanym i zaczepianym przez dziewczęta.
czwartek, 13 marca 2025
czwartek, 6 marca 2025
Kolacja według Katarzyny Michalczak
Janek dużo gotował. Każdego wieczoru podawał kolację z jednego z przepisów, które znajdował w kolejnych numerach czasopisma „Pani". Hela trzymała je na podłodze w łazience.
Kiedy
stał przy kuchence, każdy krok musiał wyglądać tak jak w przepisie. Inaczej się
wściekał. Rzucał wszystko i szedł do sklepu. Zostawiał zupę na gazie, ziemniaki
przywierały. Zostawiał makaron w garnku, makaron robił się papką. Zostawiał
ciasto na quiche w misce, ciasto wysychało. Bo w domu nie było gałki muszkatołowej.
Strasznie
się o to kłócili.
— Czy nie możesz chociaż raz odpuścić,
darować sobie tej gałki, jak raz zrobisz quiche bez gałki, to też będzie dobrze,
przecież i tak zawsze wychodzi ci pyszny! — Magda stała w ciasnej kuchni,
myślała, że jeszcze chwila i go udusi.
Ich
współlokatorka zamykała się w pokoju, trzaskały drzwi.
Katarzyna
Michalczak, Klub snów, Warszawa 2019, s. 152
czwartek, 27 lutego 2025
Klub snów
Jakaś nadzieja, jakaś wiara, ze może być lepiej, coś takiego. (s. 196)
Gdyby nie Geniusz z męskim narratorem, opowiadania zamieszczone w Klubie snów chętnie potraktowałabym jako epizody z życia jednej osoby. Owszem, bohaterki mają różne imiona, ich sytuacja rodzinna jest różna, jednak tak wiele je łączy, że ostatecznie Kornelcia, Żanetka, Mała, Daria i inne zlewają się w jedną postać. To nie zarzut, mnie się podobało, celowo dawkowałam sobie lekturę.
piątek, 14 lutego 2025
Brzytwa
Anna Świrszczyńska
Zdradziłam cię.
Jakie szczęście, jaka ulga.
Cieszmy się oboje,
bo teraz
będę już mogła kochać cię jak dawniej.
Cieszmy się oboje,
że musiałam cię zdradzić,
jak tonący
musi chwycić za brzytwę.
Nienawidzę cię,
ponieważ cię zdradziłam.
Cieszmy się oboje,
że cię nienawidzę.
poniedziałek, 3 lutego 2025
Ślimaki i śnieg
Czy istnieje pierwotne ja: coś, do czego człowiek się rodzi? W którym się gruntuje. Ja się nie ugruntowałam. Ta myśl przychodzi do mnie, gdy obserwuję ślimaki na letniej ścieżce na wyspie. Życie należy postrzegać wręcz jako długą próbę stawania się.
Trzeci tom cyklu autobiograficznego Agnety Pleijel opowiada o świadomym stawaniu się – pisarką i osobą. Pełne wątpliwości samopoznanie dokonuje się głównie przez tworzenie oraz relacje rodzinne i miłosne, choć zasadniczo należy uznać, że przez obserwację i myślenie. Przekraczanie granic, terapia, lektury itp. nie przyniosłyby rezultatów, gdyby nie refleksja i analiza.


