Nie powiem, przez kilkadziesiąt pierwszych stron Cham z kulą w głowie bawił mnie bardzo: inteligentna zabawa historią, soczysty język i wszechobecna ironia zrobiły swoje. Wizja Polski, która mimo upływu ponad stu lat od chwili odzyskania niepodległości zmieniła się w stopniu niewielkim, prezentuje się tyleż interesująco, co pesymistycznie. W ujęciu Szczerka bowiem – mimo wygranej wojny 1939/40 roku, zdobycia kolonii i silnej pozycji w Europie – Rzeczpospolitej ponownie grozi wojna, a elity polityczne zajmują się tym co zawsze, czyli zwalczaniem siebie nawzajem. To wszystko w powieści jest efektowne, niestety szybko stało się głównie efekciarskie.
poniedziałek, 18 sierpnia 2025
Festiwal
Festiwali w Polsce mamy obecnie bez liku, Jakub Świdziński zajął się legendarnym V Światowym Festiwalem Młodzieży i Studentów, który odbywał się w Warszawie 70 lat temu. Pamięć o drugiej wojnie światowej wciąż była żywa, zimna wojna trwała, nic więc zatem dziwnego, że był on całkowicie upolityczniony. Niby chodziło o pokój i międzynarodową przyjaźń, ale w rzeczywistości władze PRL (i cały blok wschodni) chciały zademonstrować, jak wspaniały jest socjalizm. Stąd rozmach imprezy – zaproszono delegacje ze 114 państw, zorganizowano dziesiątki przeróżnych pokazów. I to wszystko w swojej powieści graficznej autor ujął.
środa, 23 lipca 2025
Lunch à la Nina Wähä
Gdy kończą, Lou bierze talerz jedną ręką i wychodzi na zewnątrz, ja idę za nią. Sięga do baru po butelkę evian dla siebie i colę zero dla mnie. Piję duszkiem, a ona patrzy, jak przełykam. Na jej talerzu leżą starannie ułożone kopczyki jedzenia. Rozpoznaję kawałek kurczaka, polany czymś błyszczącym szpinak i jeszcze jakieś warzywa, ale już nie wiem jakie. Lou nie je.
–
Poprosiłam, żeby przygotowała ci brunch.
–
Okej, to miło, ale na prawdę nie było trzeba, przecież sama mogłam wziąć coś
sobie z lodówki.
Pochyla
się i kładzie dłoń na mojej dłoni.
–
Ona dostaje od Renauda cholernie dużo kasy, więc równie dobrze może trochę
popracować.
[…]
czwartek, 17 lipca 2025
Babetta
Bohaterki Babetty znają się od czasów szkoły i uważają za przyjaciółki, ale ich znajomość trudno uznać za przyjaźń. To relacja oparta na osobliwej zależności, gdzie jedna strona obdarza swoją obecnością i ograniczoną uwagą wyłącznie z nagłej potrzeby, a druga chętnie służy pomocą i czasem. Katja w zasadzie zawsze pozostaje w gotowości, by – jak mówi – znów wcielić się w swoją rolę, czyli drugoplanową w życiu Lou. Słowo „rola” jest tu jak najbardziej zasadne: obie panie marzyły o zawodzie aktorki, ale tylko Lou się powiodło.
czwartek, 10 lipca 2025
Otwarte wody
Trzymasz się w ryzach, dopóki pociąg nie odjedzie, dopóki nie zejdziesz chwiejnym krokiem z peronu. Zupełnie jakby to lato było jedną długą nocą, która właśnie się skończyła. Jakbyście oboje zanurkowali na otwartym morzu, ale wynurzyli się całkiem gdzie indziej. Jakbyście stworzyli więź tylko po to, żeby ją złamać, zerwać. Czujesz ból, którego nie znasz, i nie wiesz, jak go nazwać. Czujesz lęk. Ale przecież wiedziałeś, w co się pakujesz. Jeśli kochasz, to płyniesz i jednocześnie toniesz. […]
Lubię powieści zwięzłe, epizodyczne, o nielinearnej fabule, bardzo lubię też nieszablonowe zabiegi stylistyczne, niestety w przypadku Caleba Azumaha Nelsona nie zadziałały. Całość opowiedziana jest w drugiej osobie liczby pojedynczej, co nieźle brzmi w oryginale, jednak w języku polskim drażni. Jeszcze gorzej wypada opis emocji i refleksji narratora – tkliwość przechodzi w ckliwość, poetyckość często zahacza o kicz. Sama historia miłości (?) zresztą też mnie nie przekonała.



