czwartek, 25 sierpnia 2022

Najsłabszy opór

Najsłabszy opór to dobra lektura na upał, kiedy zazwyczaj brakuje sił i chęci na wykonywanie obowiązkowych prac, i marzy się o słodkim nieróbstwie. Łatwo zrozumieć w podobnej sytuacji główną bohaterkę, która niemal nieustannie poszukuje w życiu punktu najmniejszego oporu, gdy doświadczenie bycia jest tylko nieustannym, przyjemnym łaskotaniem, nigdy za mocnym ani za słabym, nigdy zbytnio podniecającym ani zbyt nudnym. [s. 70]

piątek, 19 sierpnia 2022

Upał

Józef Czechowicz „Upał”

Grzegorz Uzdański

smartfon w słońcu się skroplił
łatwiej niż z gruszki przejrzałej wycisnę z niego sok
i lublin jak blaszany na dachu kogucik
dziś po ulicy chodzi tylko ten kto musi
bo każdy musi pokonać trzydzieści sześć stopni
nim zrobi jeden krok

kelner do wody wrzuca lód i jasną cytrynę
schował się z tacą za kuchnią szef sali będzie go szukał  
tam przy stoliku czekają on śni że w tę wodę się zmienia
kochana nie przejdę przez rynek
widziałem parował z chodnika pot mego własnego cienia
myślałem zrobię mu zdjęcie nie dałem rady przez upał

(Nowe wiersze sławnych poetów, 2021)



niedziela, 14 sierpnia 2022

Gwiazda filmowa

Gwiazda filmowa wprawiła mnie początkowo w konsternację. Przez ponad 40 stron zastanawiałam się, czy na pewno wyszły spod pióra Muriel Spark, ponieważ historia aktorskiego małżeństwa napisana została w wyjątkowo suchym stylu, prawie nużącym. Nieprzyjemne wrażenia rekompensował temat publicznego wizerunku oraz konflikt między Annabelą a Frederikiem – ona zyskuje coraz większą sławę, on pozostaje bezrobotny i systematycznie deprecjonuje dokonania żony. 


wtorek, 9 sierpnia 2022

Ożywczy chłód

Opowiadanie było napisane raczej prostym stylem. W konstrukcji bohaterów i miejscu akcji też nie dostrzegłem nic nowatorskiego. Ale pod warstwą słów czuło się ożywczy chłód rozedrganej wody, która nieprzerwanym strumieniem wsącza mi się prosto w serce. [s. 155]

Tymi słowy jedna z postaci opisuje opowiadanie Popołudnie w cukierni otwierające zbiór i jednocześnie występujące jako rekwizyt w Pełni i pomidorach. Charakterystyka nadzwyczaj celna, pasuje do wszystkich jedenastu tekstów w Grobowej ciszy, żałobnym zgiełku: prostota i brak nowatorstwa pozytywnie wpływają na ich odbiór. Z kolei anonimowość miejsc i bohaterów sprawia, że historie stają się uniwersalne i na dobrą sprawę mogą rozgrywać się gdziekolwiek w Europie, a nie w Japonii. Dość powiedzieć, że nie uświadczymy tu np. potraw z ryżu, ale minestrone i bouillabaisse.;) Mnie to odpowiada, w literaturze japońskiej wolę zwyczajność od dziwności. U Yōko Ogawy na szczęście króluje realizm, wyjątek stanowi serce wykształcone na zewnątrz piersi, istny drobiazg.


piątek, 5 sierpnia 2022

W gorące dnie

W gorące dnie pan Korkowicz starszy od niepamiętnych czasów miał zwyczaj siadać do obiadu bez surduta. Otóż raz w końcu sierpnia zdarzył się tak silny upał, że pan Korkowicz zasiadł przy stole bez kamizelki. A nadto rozpiął gors koszuli, dzięki czemu doskonale uwydatniało się jego różowe łono pokryte bujnym meszkiem.

Obok matki uplasował się pan Bronisław, lokaj wybiegł prosić panny, i niebawem weszły do pokoju Linka, Stasia, a na końcu Madzia.

— Szacunek dla panny Magdaleny!… — zawołał gospodarz pochylając się naprzód, co wpłynęło na mocniejsze otworzenie się koszuli.

— Ach!… — krzyknęła Madzia i cofnęła się za drzwi.

Pan Bronisław zerwał się od stołu, a zdumiony pan Korkowicz zapytał:

— Co się stało?…

— Jakże, co się stało?… — rzekła Linka. — Przecież papuś jest rozebrany…

— A niechże cię najjaśniejsze!… — mruknął gospodarz chwytając się za głowę. — Poproścież tu pannę Magdalenę… Bodaj diabli…

Wybiegł do swego pokoju i w kilka minut wrócił ubrany jak ze sklepu artykułów mody. W tej chwili weszła powtórnie Madzia, więc przeprosił ją wśród ukłonów i zapewnił, że tak smutny wypadek nigdy się już nie powtórzy.

— W twoim wieku, Piotrusiu, dużo uchodzi… — odezwała się kwaskowatym tonem pani.

— Dużo… niedużo… — wtrącił pan Bronisław. — Anglicy do obiadu ubierają się we fraki.

— Panna Magdalena nie ma powodu gniewać się — mówiła pani — ale przypomnij sobie, Piotrusiu, ile razy prosiłam, ażebyś nie negliżował się przy obiedzie? Trzeba przestrzegać form towarzyskich, choćby ze względu na dziewczęta…

  

Bolesław Prus, Emancypantki