wtorek, 8 września 2020

Najeźdźcy

Różowy dmuchany flaming z okładki Najeźdźców z pewnością zniesmaczyłby niejednego mieszkańca Little Cove Neck, a właściciel zabawki musiałby się liczyć z reprymendą za zakłócenie harmonii otoczenia. W tej małej mieścinie na wybrzeżu Connecticut zamieszkanej przez pociotków prezydentów i senatorów pewne rzeczy po prostu nie uchodzą. Przyjęcia tematyczne, pokaz mody, gra w golfa – tak, winylowy siding, pochylone drzewo w ogrodzie, pomarańczowe stroje – nie. Solą w oku są również obcy korzystający z uroków osady: wędkarze, spacerowicze czy potencjalni nabywcy nieruchomości.

środa, 2 września 2020

Ta druga

W ubiegłym roku narzekałam na powieść Therese Bohman O zmierzchu, a Tę drugą będę chwalić. Głównie za sprawą interesującej bohaterki, która paradoksalnie jest antybohaterką: bez perspektyw na wielce udane życie, za realizację marzeń zabiera się niemrawo, z premedytacją brnie w beznadziejny romans. Nie lubi siebie i jak mówi: Nic nie przeraża mnie bardziej niż myśl, że to wszystko ma trwać dalej. To nieżycie, z tą nieegzystencją, w której tkwi ta nieosoba, którą jestem [s. 132].

czwartek, 27 sierpnia 2020

Ginczanka

Po dekadach pomijania zaczęto wreszcie badać twórczość i życiorys Zuzanny Ginczanki (1917-1945), a wizerunek tej niezwykle urodziwej poetki trafił nawet na gadżety. Całkiem zasłużenie, wszak postacią była wyjątkową. Spośród publikacji na jej temat przeczytałam niedawno dwie, w obu książkach Ginczanka jest bardziej pretekstem do prywatnych rozrachunków autorów niż główną bohaterką, ale po kolei.

 

źródło zdjęcia

sobota, 22 sierpnia 2020

Sare

Julia Hartwig

Jest nad granicą hiszpańską 

Wioska Sare, może pół-miasteczko. 

Na rynku pod żółtą markizą 

Podają cierpkie wino pirenejskie, 

Podają twardy pasterski ser.

W wiosce Sare, w pół-miasteczku 

Jest stary dom nad zboczem,

Nad przepaścią wysłaną koronami drzew 

Jak zielonymi jabłkami piwnica chłodna. 

Na tarasie, gdy niebo ciemnieje, 

Dziewczyna w białym czepku

Podaje soczyste pstrągi na półmisku. 

Skrzypi podłoga pod jej zręcznymi stopami 

W lekkich góralskich espadrylach.

niedziela, 16 sierpnia 2020

Lato bez mężczyzn

Lato bez mężczyzn zapowiadało się na lekką lekturę, tymczasem okazało się wymagające – to książka erudycyjna, z licznymi cytatami z poetów amerykańskich i filozofów, chwilami zahaczająca o esej. Trzon stanowi opowieść pięćdziesięciopięcioletniej Mii, poetki i wykładowczyni, która przeszła właśnie załamanie nerwowe po rozstaniu z mężem.