Oglądając inscenizację w warszawskim Teatrze Studio można dojść do wniosku, że kryzys w Stanach Zjednoczonych dosięgnął nie tylko sektor finansowy, ale i kulturę. Poziom sztuk musiał być marny, skoro Sierpień stał się przebojem. Owszem, kryzys rodzinny to temat inspirujący, dla widzów zawsze atrakcyjny. Dla Lettsa okazał się również nadzwyczaj pojemny, jako że w dramacie pomieścił alkoholizm, lekomanię, narkotyki, zdradę, seks z nieletnią, kazirodztwo, nielegalne interesy oraz uwaga! - wytępienie Indian. Jak na jeden teatralny barszcz to stanowczo za dużo grzybków, nic dziwnego zatem, że efekt jest mdły, a ważkie problemy zamiast poruszać - nużą.
Nie lepiej jest z grą aktorów. Mimo niezłych nazwisk i świetnych okazji do zabłyśnięcia, kreacji w spektaklu brak. Ewa Błaszczyk głównie krzyczy, Edyta Jungowska jest taka jak zawsze, zazwyczaj świetna Teresa Budzisz-Krzyżanowska tu wydaje się wyjątkowo nierówna. Do dzisiaj pozostaje dla mnie także zagadką, czy Joanna Trzepiecińska grała osobę opóźnioną w rozwoju czy tylko stłamszoną. Za dobrą rolę uznałabym postać Małgorzaty Rożniatowskiej, która potrafi być i zabawna, i dramatyczna operując przy tym prostymi środkami wyrazu. Ciekawe, co zaprezentowałby Jerzy Trela, gdyby przyszło mu zagrać coś więcej niż kilka linijek na telebimie.
Czy coś mi się w ogóle podobało w spektaklu? Tak - scenografia i wykorzystanie multimediów. To niezbyt wiele jak na trzygodzinne przedstawienie, które bardzo dobrze rokowało. Szkoda.
***********************************
Sierpień Tracy Letts
przekład: Klaudyna Rozhin
reżyseria: Grzegorz Bral
muzyka: Guy Pearson
scenografia Paulina Czernek
obsada: Ewa Błaszczyk, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Agata Góral, Edyta Jungowska, Monika Obara, Małgorzata Rożniatowska, Joanna Trzepiecińska, Przemysław Bluszcz, Krzysztof Franieczek, Jacek Różański, Jerzy Trela (udział specjalny w projekcjach), Mirosław Zbrojewicz, Wojciech Zieliński
premiera: 1 lutego 2012 r. w Teatrze Studio w Warszawie




