wtorek, 27 sierpnia 2024

Krokiety à la Bryan Washington

Nie wiadomo gdzie Mitsuko kupuje dziewięć książek kucharskich. Mówi, że zaczniemy od klasyki. Zrobiła się pogodniejsza, odkąd odezwał się do niej syn, i wygląda to trochę tak, jak gdyby Mike naładował ją energią — dlatego wieczorem przygotowuje jego ulubione, jak twierdzi, potrawy: krokiety ziemniaczane korokke z cebulą i sosem w otoczeniu pokrojonych w plasterki pomidorów i sałaty. Najpierw miesza rękami tłuczone kartofle z mieloną wieprzowiną, potem posypuje tę masę solą i pieprzem, formuje maleńkie klopsiki, obtacza je w mące, żółtkach i panierce panko. Patrzę znad bufetu, jak robią się chrupiące, a Mitsuko patrzy, jak ja patrzę.

Jest to jak dotąd najbardziej intymna rzecz, jaką się ze mną podzieliła, i mówię jej o tym.

Przygląda mi się przez chwilę, a potem  rzuca: Nie wygłupiaj się.

Bryan Washington, Upamiętnienie, tłum. Maciej Świerkocki, Warszawa 2022


Korokke

środa, 21 sierpnia 2024

Upamiętnienie

Upamiętnienie to bardzo dobra rzecz o trudnej miłości, oglądanej w momencie krytycznym, a właściwie schyłkowym. Miłości trudnej, bo naznaczonej uprzedzeniami, różnicami kulturowymi oraz, co chyba najbardziej istotne, różnicami charakterów. Do tego dochodzą napięte lub zerowe relacje z rodzicami, którzy często zawodzili i w zasadzie nadal zawodzą swoje dorosłe już dzieci. Oryginalna mieszanka, inspirowana w dużej części doświadczeniami autora.

piątek, 9 sierpnia 2024

Dziwki w czadorach nie idą do Raju

Ta książka powstała z wściekłości na zakłamane i zbrodnicze społeczeństwo irańskie, ale i z żalu nad zamordowanymi prostytutkami – rodziny nie zgłosiły ich zaginięcia, ani nie odebrały ich ciał. Chahdortt Djavann dokonuje symbolicznej ekshumacji anonimowych ofiar: wymyśla biografie i pozwala przemówić nazwanym już przez siebie bohaterkom.

poniedziałek, 29 lipca 2024

Muzyka zrobi resztę

Musisz wyznaczyć granicę między tym, co rozumiesz, a tym, czego nie rozumiesz. Miedzy banałem a tym drugim. Zrób luki. Nie zagłębiaj się w to. Nie wyjaśniaj wszystkiego. Zostaw dziury. Muzyka zrobi resztę. s. 142

Porada udzielona początkującej tekściarze przez jedną z postaci Małych preludiów jest najwyraźniej literackim mottem Helen Garner – jej powieść bazuje na lukach i niedopowiedzeniach. Pisze wyjątkowo lapidarnie, nie cackając się z czytelnikiem. Często zmienia scenerię, bohaterowie mówią niespecjalnie dużo, poznajemy ich po drobnych gestach, niewypowiedzianych myślach lub uwagach innych osób. I trzeba przyznać, że jest to znakomity sposób, by o rzeczach dobrze znanych, czyli rodzinie w momencie rozpadu, opowiedzieć niebanalnie.


piątek, 19 lipca 2024

Waliszewski

 Julia Hartwig

A ja się na tę zmienność zamierzę,
rozbiję szkło na Velasquezie, na Van de Veldem,
na rubensowskich aniołkach i wszystkich małych mistrzach morza,
poobracam do ściany te landszafty w restauracji kaszubskiej,
klasnę:
niech będzie Waliszewski permanentny,
niech trwa!
Mają być te zielenie jasne, które sobie błękitem płuczą gardło
jak gdyby cytra grała, ma być mitologiczna toaleta,
psy będą nosić w pyskach balony,
dzieci siusiać w werbenach tęczowo.
A bardzo grube panie, bielutkie, w biustonoszach,
Wypną się na ten pejzaż morski
we śnie błogim, wsród łagodnych chrapań.

Wiersze wybrane (2010)


Zygmunt Waliszewski, Wyspa miłości (1935)